Parol Opary od KBW do Goldberga cz.2

30

Grudzień 4, 2011 - autor: costerin

*dokumenty, materiały, użyte oraz cytowane poniżej znajdują się w całości na końcu artykułu.

Szczególne podziękowania panu Ericowi Ellisowi dziennikarzowi Australijskiego pisma  the bulletin .

27 Lutego 1985 roku Australijski adwokat Ryszarda Opary składa wniosek o rejestracje Opary jako lekarza i prośbę o dopuszczenie do egzaminów rejestracyjnych w podaniu podaje ze pan Ryszard Opara jest w tym czasie osoba bezrobotna .

Takie fakty podaje R.Opara na piśmie do sadu australijskiego,tymi faktami zakończyła się cześć pierwsza wpisu http://wordpress.com.salon24.pl/362421,parol-ryszarda-opary-nowy-kran-metna-woda o jednym z wielu nie tajnych agentów ,nie współpracowniku służb specjalnych ale o jawnym i wyrachowanym gotowym na wszystko oficerze KBW człowieku  bandy zydokomunistycznej która zniewalała i zniewala nasza Ojczyznę od roku 1944. Kończąc wojskowa akademie medyczna w lodzi otrzymuje nie tylko stopień oficerski Ludowego Wojska Polskiego ale zostaje przygotowany do pracy operacyjnej na zachodzie. Wyjazdy w czasie studiów a także już po do Szwecji, Republiki Federalnej Niemiec oraz Austri pod przykrywka praktyk lekarskich to nic innego jak doskonalenie zawodowe do pracy tak zwanego ;śpiocha;

Tysiące takich śpiochów rozesłanych zostało po świecie celem dbania o kasę bolszewickich złodziei, siatka taka miała za zadanie nie tylko doglądanie finansów zdeponowanych za granicami PRL-u ale także była lufa pistoletu przystawiona do głów tych którzy zarządzali kasa wywieziona z PRL-u.

Adwokat R.Opary za wiedza czy tez bez swego klienta klamie pisząc ze Opara jest osoba bezrobotna.                                                                                            (oto wyrok sadu Australijskiego z roku 1986-potwierdzenie urzędowe ze R.Opara nie był bezrobotnym w roku 1985.)

On 7 May 2004, while a director of ACU, Mr Opara was appointed as a director of Willow Australia Pty Ltd (Willow). Mr Opara failed to disclose his interest in 10,000,000 shares of ACU held by Willow until 21 September 2004, four months after he was required to do so.

*tlumaczenie  – W dniu 7 maja 2004 r.,  dyrektor ACU, Pan Opara został mianowany dyrektorem Willow Australia Pty Ltd (Willow). Pan Opara nie ujawnił swoich udzialow 10.000.000 akcji z posiadanych w Willow ACU do dnia 21 września 2004 r.,a jest to wymagane.

Pozatem jest przewodniczący firmy AVANTOGEN- chairman Richard Opara- By Helen Westerman and Rebecca Urban
FULL DISCLOSURE
October 24, 2005

a cala sprawa oraz zamieszanie związane z australijskim certyfikatem lekarskim ma na celu tylko jedno

uwiarygodnianie R.Opary jako trochę nieporadnego ,nie znającego jezyka i kultury Australi emigranta z komunistycznego konca swiata .                                                                              Nasuwa się pytanie dlaczego ta cala kombinacja, dlaczego nie wysłano po prostu do Australi zwykłego agenta który chociażby jako attache kulturalny ambasady w Sydney miąłby oko na wszystko i nie musial się bawić w lekarza.

Po pierwsze kasa jaka operowały i operują do dzisiaj bandy złodziei komunistycznych to nie parę dolarów lecz miliardy ulokowane w bankach, w spółkach legalnych bussinesach ,zarządzali i zarządzają nimi ludzie bardzo znani oraz uwiarygodnieni wiec pojawienie się chociażby na zwykłym raucie takiego attache równałoby się z kłopotami. Pozatym ekipy złodziei czyli KCPZPR ,premier oraz sejm  PRL zmieniały się nad Wisłą za pomocą reżyserowanych przez służby buntów społecznych mniej więcej co dziesięć lat i każda ekipa musiała nie tylko pilnować swej kasy ,ale także w miarę możliwości przejąć kasę poprzedniej ekipy oraz zlikwidować pilnujących, wysłanych wcześniej . R.Opara zostaje wysłany do Australi w roku 1980,jest żelazna kurtyna, każdy emigrant z za żelaznej kurtyny przechodzi szereg przesłuchań prowadzonych przez wywiad USA oraz Izraela. Takie wtedy były reguły na całym świecie ,każdy cywil był podejrzany cóż dopiero absolwent wyższej szkoły wojskowej.

Nie inaczej jest w wypadku R.Opary, z ta różnica jednak ze Opara wie o najbliższej przyszłości , dlatego do roku 1983 nie nawiązuje kontaktów służbowych wie ze wprowadzenie stanu wojennego uwolni go z pod kurateli kontrwywiadu USA oraz Australi.

Bawi się  Opara w lekarza, ma  gdzieś to ze nie ma certyfikatu lekarskiego, wie ze nie po to przyjechał do Australi aby leczyć, pamięta o słowach które wypowiedział do swego nauczyciela jeszcze w szkole średniej , zostanę milionerem.

Mówiąc te słowa wiedział ze zostanie przyjęty do wojskowej akademi medycznej w Łodzi. Akademi powstałej na zlecenie KBW-korpusu bezpieczeństwa narodowego.

Lekarzem  jest tylko w okresie od 1980 do 1984 a raczej osoba udająca lekarza. Tych kilka lat R.Opara naprawdę ciężko udaje lekarza  na rożnych stanowiskach w szpitalach ,nie ma niepewności  tego co nastąpi po zmianie naczalstwa nad Wisłą . Wie ze  mocodawcy wysylajcy go do Australi będą dalej decydentami po zlikwidowaniu grupy Gierka, w końcu jest oficerem ludowego wojska polskiego. Ukierunkowanym przez najlepszych ludzi KBW.

R.Opara jest jedynym chyba mi znanym obywatelem prl-u który może powiedzieć ze słowa sowieckiego generała jaruzela, a raczej prośba o 100 dni spokoju i potem już będzie chleb z szynka się potwierdziły. Swoje sto dni trwające  trochę ponad 3 lata przeczekał z pokora a chleb z szynka pojawił się w postaci Ludzi  którymi Opara na terenie Australi miał się opiekować.

Odtąd już kłamstewka takie małe jak dotychczas będą bez znaczenia . Nie będą zaprzątać uwagi, zajmować się nimi będą najlepsi adwokaci w Australi oraz USA.

Góry złota odziedziczyli a raczej zagrabili i przywłaszczyli sobie namiestnicy  Stalina jak  Bierut i reszta zydobolszewi .Wiele milionów dolarów odebranych Polakom zwyrodnialcy tacy jak tatko byłego prezydenta trzeciej  RP Kwaśniewskiego-prawdziwe nazwisko Stolzmann –pułkownik NKWD mordujący rodziny żołnierzy NSZ oraz AK na Pomorzu zachodnim, NKWD-zista Kiszczak ,braciszek Michnika-Szechtera i wielu wielu dzisiaj żyjących z krwi Polaków .Mieli  oni z tym bogactwem pewien kłopot. Gdzie to wszystko schować, gdzie ulokować, przecież  twór jakim był PRL może się rozpaść. Grupy zydo bolszewików zwalczające się nawzajem o schedę po wymordowanym społeczeństwie Polskim, nie widziały innego rozwiązania jak tylko zaufać braciom rozsianym po świecie . Pieniądze i złoto nie śmierdzą.

Wielka kasa musi być połączona z polityka. Inaczej zniknie. Mając kasę oraz władze łatwo ja transferować , inwestować , prac i co najważniejsze wydawać. Pakowano wiec worki dolarów , tony złota, w samoloty, pociągi , samochody i wywożono poczta dyplomatyczna. Braciszkowie w wierze towar lokowali gdzie popadło .Pamiętali jednak ze musza zatrudnić jako sekretarkę Zosie emigrantkę, która polecają dostawcy dolarów, czy Ryszarda ,wiedzieli ze każdy przekręt może być ostatnim bo Zosia zamiast grzebyka w torebce ma Waltera.

Pewna cześć zrabowanego Polakom majątku trafiła także na kontynent Australijski. Kraj ten po zakończeniu drugiej wojny światowej był tylko o krok od zmiany systemu politycznego. Potężna grupa zydo bolszewi osiadłej na kontynencie  doprowadziła do tego ze partia komunistyczna swego czasu w okresie powojennym prawie wygrała wybory. Rząd oraz służby jej królewskiej mości z Londynu co prawda rozpędziły bolszewików, ale pozostala potężna siatka zydobolszewicka ustawiona tam przez Moskwę.

W styczniu 1948 roku na kontynent australijski z Niemiec przybywa 19-to letni wówczas  ,cudem ocalony z getta Łódzkiego Żyd. Celem głównym jak sam mówił później jest odbudowa majątku, jaki rodzina posiadała w Lodzi. Żydzi sa bardzo zdolni i bardzo pracowici wiec nie dziwi nikogo ze jeden cudem zostaje zwolniony z obozu Auschwitz i umiejąc ledwo pisać i czytać zostaje profesorem. Następnie nawet ministrem, w końcu prawa ręka premiera PRL-u bis Tuska. Inny cudem ocalony z getta w Łodzi zostaje czwartym na liście  najbogatszych obywateli kontynentu australijskiego. Ustępuje miejsca tylko potentatowi medialnemu Murdochowi, Prattsowi oraz panu o nazwisku Bond.

Jest potentatem odzieżowym Australi. Jedna z bardziej na świecie znanych marek SPEEDO  znana pływakom to właśnie cześć majątku ambitnego pracowitego Żyda z Łodzi.

Czy mając marzenie zostać milionerem , zajmowałby się ktokolwiek zdobywaniem certyfikatu lekarskiego. następnie praca w szpitalu.Uczciwy człowiek tak, ale nie taki który ma zlecenie opiekować się czwartym na liście najbogatszych ludzi Australi .

Złote góry w przenośni i dosłownie czyli szara eminencja Polski lat 90 tych    Abracham Goldberg

Człowiek nad którym na zlecenie KBW piecze będzie sprawował Ryszard Opara . Co prawda KBW już nie pod ta nazwa nad Wisłą , ale bussines is bussines.

Jest rok 1983 niedoszły lekarz Opara otrzymuje poręczenie w świecie bussinesu Australi . Nie mając grosza w kieszeni , żadnej histori kredytowej dotychczasowe wpływy to marna zaplata za pomocnicze prace w szpitalach na terenie Australi . R.Opara ma otwarte drzwi do  finansjery Australi. Wystarcza telefon od Godberga czy Bonda i już można w roku 1984 zostać udziałowcem większościowym malej firmy zajmującej się medycyna. Następnie jej szefem zarządu.

Kupowanie akcji jak te firmy Cancer Technology Limited (ACU)  rzędu  10.000.000 akcji

Tak w skrócie wyglądało przystosowanie R.Opary do wejścia na salony bussinesu Australijskiego. Takich charakterystycznych ludzi jak Opara nie posyła się gdziekolwiek po to aby sobie po prostu żyli w dostatku nic nie robiąc. Jest to klasyk człowieka słupa, tak zwanego golodupca który przywiązany do kasy zrobi wszystko co każe  pan. Przykładem może być tutaj ,obecny poseł PO niedawno  zatrudniony w biurze prezydenckim Komorowskiego. Kiedyś działacz KPN na Pomorzu .Pochodzący ze Starogardu Gdańskiego Sławomir Neumann. Zwerbowany i przeszkolony przez samego Olechowskiego zostaje szefem banku handlowego na okręg północnej Polski . Mając zaledwie ukończona szkole średnia i żadnego doświadczenia zawodowego gdziekolwiek. Jedyne co robił w życiu to pomaganie mamusi w sklepie. Tacy ludzie sa bardzo niebezpieczni, niebezpieczni swa pazernością. Raz ustawieni do pewnego poziomu zrobią wszystko i każdemu aby tylko utrzymać się na powierzchni. Służby, mafie, wybierają starannie.

Dlatego tez ukierunkowanie Opary na przemysł medyczny nie jest przypadkowe. Nie wiążę się tylko z jego kierunkiem studiów. 1984.Polska ogarnięta przygotowaniami do ułożenia się z banda Bolka a świat zachodni rusza w kierunku modyfikowanej żywności, wojsko interesuje się szczepionkami.

Ryszard Opara zdaje sobie sprawę z tego ze musi dbać także o swe prywatne interesy, chociażby w taki sposób jak ten kiedy to

chciwość popycha go do zatajenia udziałów akcji w jednej spółce za co zostaje ukarany sądownie .

Firmy oraz pakiety większościowe spółek australijskich związanych ze służba zdrowia Australi sa celem grupy Goldberg . W następnych latach na nazwisko Opary będą wykupywane potężne pakiety akcji rożnych firm australijskich związanych z medycyna. Nieważne ze większość takich transakcji oraz inwestycji zakończy się klapa finansowa jak chociażby HCA atakowana dwukrotnie celem przejęcia i uczynienia głównym graczem na rynku medycznym w Australi. Cel jest jeden, pozyskanie pakietu większościowego największej firmy związanej z medycyna Alpha Pacific. Udaje się to po wielu latach rożnego typu kombinacji związanych z bankrutowaniem celowym pomniejszych firm.

Dlaczego Alpha Pacific jest taka ważna . Dlaczego inwestuje się kasę  Goldberga czyli także pokoleń zydobolszewickich złodziei znad Wisły w ten bussines.

Nowy Jork miasto w którym inny Żyd cudem uratowany z holocaustu o nazwisku Zigmunt Rolat prowadzi bussines na skale światowa i jest jednym z najbogatszych obywateli USA. Jest tak ceniony i znany ze właśnie jemu powierzono wielkie Granty rządowe, bezzwrotne sięgające 9 miliardów dolarów, pożyczki na rozwój i badania medyczne. Wojsko potrzebuje szczepionki, szczepionki o których usłyszymy latem 2009 kiedy to właśnie jedna pani minister zdrowia znad wisly będzie na ustach swiata odmawiając ich zakupu.

Powstaje firma  Hawaii Biotech Inc

Tak właśnie na Hawajach –czyli w USA- przewodniczącym zarządu zostaje nie kto inny jak oficer KBW R.Opara.

Armia amerykańska płaci ciężka kasę firmie której  przewodzi oficer wyszkolony przez bolszewickie służby. Czy to kogokolwiek dziwi, jasne ze dziwi służby wojskowe USA sa bardzo zainteresowane. Niestety nazwiska takie jak Rolat i Goldberg oraz ich kasa sa bardziej wiarygodne. Pozatym Opara jest szefem zarządu największej firmy medycznej w Australi. To chyba cos mówi daje rękojmię zaufania . Dla Godberga oraz Rolata jest to inwestycja która będzie przynosić zyski już niedługo i inwestycja w Oparę.

Bliski przyjaciel Goldberga ,braciszek w wierze potentat medialny Murdoch do którego należy przemysł medialny Australi a także większość mediów w USA służy pomocą . Hawai  Biotech Inc. staje się bardzo znana. Fundacja Billa Gatesa zaniepokojona stanem zdrowia ludzkości oferuje wprawdzie skromne milion dolarów ,ale wymowa tego gestu jest prosta. Cala ludzkość pomaga pracować nad szczepionkami, trzeba ratować zagrożonych Gojów bo wymrą.

Firmom medycznym oraz sposobu unicestwiania niektórych przez bandę Goldberg na terenie Australi można by poświęcić wiele stron maszynopisu .

Ja ze swej strony podam tylko kilka faktów opracowań australijskich urzędów ochrony interesów strategicznych w służbie zdrowia.

Dotycza  one Alpha Pacific .Alpha committed itself to expansion, diversification, integration and the economies and negotiating power of size. It recognised that doctor’s referrals originated from general practice and it was among the first in Australia to recognise the potential profits which could be gained by securing those referrals. All of these business strategies were firmly established in the USA. All of the large US market listed corporate empires were built on them.

Enhancement of shareholder value is our primary focus. Acquisitions will only be made on the basis they are accretive to existing earnings per share and provide a positive return above our weighted average cost of capital. 1997 annual report

Tenet/NME had built its massive empire and defrauded insurers by controlling doctors and their referrals. It is clear that the adverse consequences of these commercial practices for the health system were never considered by Alpha. As in the USA quality in care was publicly claimed but seldom featured in its business plans. Care for the corporation had replaced care for the patient as the primary focus of health care.

***tłumaczenie

Strategia rozwoju oraz plany strategiczne dla firmy sa wzorowane na amerykańskiej wersji kontroli bussinesu, kładzie sie nacisk na zmianę priorytetów  firmy ,zaleca zwiększony nacisk na interesy firmy czyli udziałowców odsuwając na bok interesy pacjentów.

This game is about size – if you’re negotiating with the health funds and you’re negotiating with the government you need a critical mass and that’s what Alpha has been seeking to do for some time” Paul Hopper commenting on purchase of HCC — Australian Financial Review 21 May 1997

*** tlumaczenie

Gra przerasta możliwości ,jeżeli negocjuje sie fundusze na zdrowie ,negocjuje sie z rządem ,potrzeba masy krytycznej i to jest to czego potrzebuje Alpha.

In Australia a chief of police in Queensland is knighted for his services to the community. He is found to be the ringleader in a protection racket. Prominent members of the government are corrupt and are jailed with him.

Police in NSW have a well organised network for selling confidential information obtained during the course of their duties. Corrupt practices involving protection rackets and other financial arrangements with criminals are widespread in NSW. Judges, should be impartial and above influence, yet they put themselves at risk of influence by sexual misbehaviour in public places. The police protect them.

I make no apology for speculating about possibilities. It is a healthy activity – healthy for society, provided of course that we do not accept speculation as proof. If the circumstances look suspicious then they should be explored further.

WHEN the Prime Minister recently visited the Hunters Hill Private Hospital to see its $2 million refurbishment, Boutique hotel feel for patients Sydney Morning Herald 16 Apr 1997

*** tlumaczenie

Szef policji w Queensland, organizator grupy ochraniającej skorumpowanych polityków zostaje aresztowany ,razem z nim kilkoro polityków. Policja w nowej południowej wali posiada bardzo dobrze zorganizowana siatkę sprzedająca informacje tajne ,praktyki korupcyjne dotyczące sfery finansowej sa bardzo rozpowszechnione w nowej południowej wali. Sedziowe sami ostatnio wpadli razem z grupa ich ochraniająca poprzez ukrywanie zachowań seksualnych w miejscach publicznych. Policja jednak ich ochrania.

Ówczesny premier Australi nie widzi w tym nic zdrożnego ,mówi ze to wszystko spekulacje.

Jak widzimy bussines jest taki sam wszędzie gdzie zajmuje się nim  banda narodu wybranego. Nieważne czy to nad Wisłą czy tez w Australi czy USA.

Jak to mówili twórcy KBW – zwycięzców nikt nie rozlicza. Nieważne jak zdobyto największe przedsiębiorstwa zajmujące się medycyna w Australi. Cel osiągnięty i to się liczy.

Wybiegłem nieco w przyszłość  nakreślając w skrócie rozwiedke Panow narodu wybranego operujących miliardami. Wróćmy jednak do roku 2006 . Roku w którym R.Opara wprowadza się do swego pierwszego zakupionego z ciężkiej pracy domu. Dlaczego ten dom jest taki ważny. Po pierwsze jest potwierdzeniem ze cześć Australi w której zakupił gniazdko Opara to  NSW znana z powyższych cytatów o skorumpowanych gliniarzach oraz politykach Po drugie jest kolejnym kłamstwem R.Opary, gdyż jest to jedyny dom o którym wspomina w korespondencji ze mną i jest początkiem cytowania korespondencji miedzy nami. Może to i nie ładnie upubliczniać prywatna korespondencje ,ale w tym wypadku to sprawa śmiem powiedzieć honoru Polaka w walce z bandytami okupantami oraz szabrownikami naszej  Ojczyzny.

*** cytat z korespondencji

Z wyrazami szacunku

Ryszard Opara

PS. Zapewne Pan wie, mieszkałem w Australii przez wiele lat. Nawet, bodajże w roku 1986, kupiłem dom w Gorokan – budowałem szpital prywatny w Barkley Vale (Gorokan/Gosford – Central Coast NSW)

27 lutego 2005 bezrobotny ,w roku 2006 już udziałowiec większościowy kilku firm medycznych i właściciel domu. Jak to mówią starsi ludzi –oszczędnością i praca ludzie się bogacą.

Dom któremu  później poświęcę więcej uwagi to  dom którego wstydzi się pan Opara (nie jest to dom wymieniony przez Opare powyżej) i ukrywa informacje o nim przed Polakami, mimo ze to właśnie Polscy podatnicy go  sfinansowali.

Rok 1985 to rok szczególny w histori Polski. Powstaje cos co powstać mogło tylko w Glowach najlepszych złodziei. Mistrz bankowsci Kwinto by tego nie wymyślił, ale zydokomuna kończąca właśnie z Bolkiem szlifowanie desek do okrągłego stołu wymyśliła.

Powstaje FOZZ –fundusz obsługi zadłużenia zagranicznego.

W FOZZ nie prowadzono ewidencji księgowej! Co to w praktyce oznacza, jakie to karygodne przestępstwo finansowe- wie nawet każdy sklepikarz. Nie wiedzieli o tym tylko w Ministerstwie Finansów. Nie wiedziała Rada Nadzorcza FOZZ, składająca się z samych geniuszy biznesu i finansów.

Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) powołany został, jak nazwa wskazuje, do obsługi polskich długów zagranicznych. FOZZ miał także finansować kredyty zagraniczne dla firm państwowych oraz prowadzić księgę należności i zobowiązań z tytułu kredytów i gwarancji państwowych.

Po prostu wpłaca się i wypłaca cokolwiek nic nie rozliczając, nikogo nie notując każdy wpłaca i wypłaca ile będzie uważał za stosowne. Genialny pomyśl prawda. Cóż za geniusze to wymyślili. Wskazuje się na grupę poniższych osób, no cóż, ktoś jak to się mówi musi beknąć.

Radę Nadzorczą FOZZ stanowiły osoby w większości wywodzące się z grupy przyjaciół absolwentów SGPiS, a więc:

– Janusz Sawicki – przewodniczący RN, wiceminister finansów;

– Jan Boniuk -dyrektor departamentu w tym ministerstwie (były I sekretarz PZPR resortu finansów);

– Zdzisław Sadowski-były wiceminister w rządzie Messnera i przewodniczący Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów;

– Dariusz Rosati- członek Rady Nadzorczej FOZZ od stanu wojennego, w rządzie W. Cimoszewicza (SLD- PSL) minister spraw zagranicznych;

– Jan Wołoszyn- były wiceprezes NBP;

– Grzegorz Wójtowicz- Prezes NBP

– Wojciech Misiąg- wiceminister finansów;

– Grzegorz Żemek- dyrektor generalny FOZZ, funkcjonariusz wywiadu wojskowego, główny oskarżony w aferze.

Geniusze ci nabrali wody w usta i na wszystkie możliwe sposoby unikają wyjaśnień oraz zajęcia stanowiska wobec ustaleń dotyczących zbrodni stanu popełnionej na FOZZ. Przypomnieć należy Freda Torończyka, głównego koordynatora wywozu pieniędzy z polskich banków za granię, właściciela firmy First International Trade S.A. z siedzibą (oficjalną) w Szwajcarii. Oto co napisał o jego udziale w aferze likwidator FOZZ w kwietniu 1991 r. : “W sumie, według dokumentacji dostarczonej przez p. Torończyka, otrzymał on ca 174,5 mln. dol. Dotychczas (w rzeczywistości nigdy- przyp L.W.) nie dostarczył rozliczenia rozchodu tej kwoty”. (…) Trwają usilne próby nawiązania z p. Torończykiem kontaktu, w celu zorganizowania spotkania i dokonania ostatecznego rozliczenia. Problem polega na zlokalizowaniu p. Torończyka, który stale podróżuje po Europie i USA”.

W poszukiwaniu Torończyka polskie władze wyręczyła dziennikarka. Dopadła go w Dusseldorfie, ale on rozpoczął rozmowę od pretensji do władz polskich, które – jego zdaniem – nie poznały się na geniuszu Grzegorza Żemka. Oświadczył też, że nie miał w ręku żadnych pieniędzy FOZZ.

Natomiast polskim długiem w Londynie „zaopiekował się” niejaki Jan Rejent – uprzednio wiceminister i były dyrektor Departamentu Zagranicznego Ministerstwa Finansów. Był on agentem spółki zajmującej się polskim długiem, która w chwili powstania nie miała żadnego kapitału założycielskiego; była więc ogniwem przestępczej fikcji.

Końcowy raport NIK w sprawie nadużyć FOZZ, wśród współodpowiedzialnych za grabież miliardów dolarów, wymienia:

– ministra finansów Andrzeja Wróblewskiego i Leszka Balcerowicza,

– podsekretarzy stanu w Ministerstwie Finansów Janusza Sawickiego i Wojciecha Misiąga,

– Radę Nadzorczą FOZZ,

– dyrektora generalnego FOZZ- Grzegorza Żemka,

– główną księgową FOZZ- Joannę Chim.

W jakim celu powołano FOZZ.

Fundusz został powołany ustawą z 1985 r. i miał zajmować się kupowaniem długów PRL zaciągniętych w latach 70-tych przez ekipę Edwarda Gierka. Z końcem lat 80- tych dług wraz z odsetkami przekroczył 40 miliardów dolarów. Na początku 1989 r. FOZZ w samoistną instytucję przekształciła ekipa W. Jaruzelskiego. Jej dyrektorem został Grzegorz Żemek, zastępcą i główną księgową – Joanna Chim. Obydwoje, wraz z Dariuszem Przywieczerskim – prezesem spółki “Universal” są pozniej  głównymi oskarżonymi w procesie FOZZ.

Druga wspaniałą instytucja istniejącą nieco dłużej jest centrala handlu zagranicznego, większości znana już pod późniejsza nazwa Elektrim.

Odgrywała ona role bardzo ważną w systemie okradania Polaków. Przez długie lata ekipa bandytów spod znaku KBW miała łatwe zadanie .W latach powojennych wystarczyło tylko złoto i kasę pąkować ,następnie wysłać do współbraci. Kolejne ekipy zydokomunistycznych złodziei miały trudniej. Kasę musiały naszabrować i dopiero potem myśleć, gdzie tu by ulokować. Właśnie do tego służyła centrala handlu zagranicznego. Dlatego tez ta instytucja lichwiarska przetrwała wszystkie kolejne zawieruchy w KCPZPR . Każdemu była potrzebna.

Ułatwiała Zycie .Mógł na przykład ,taki goldberg ,sprzedać trochę swych ubrań czy czegokolwiek współbraciom nad Wisłą . Niekoniecznie musiały one być na statku który płynął do Gdańska .Ważne ze płacono czysta gotówka wprost na konto rożnych Goldbergow i nie czepiały się  urzędy podatkowe australijskie czy USA.

Lichwiarska trojce zamyka BRE-bank Bank rozwoju i eksportu utworzony z inicjatywy NBP-PKO BP ,Banku Handlowego oraz zasilony wielka kasa z Elektrimu.

20 czerwca 1986 roku, uchwałą Rady Ministrów, powołano do życia Bank Rozwoju Eksportu S.A. Działalność operacyjną bank rozpoczął 2 stycznia 1987 roku. Pierwszy klient pojawił się już następnego dnia, a pierwszy kredyt zaciągnięty został na produkcję komputerów, przeznaczonych na eksport do ZSRR. Jako, że bank był spółką akcyjną, to i po raz pierwszy od 1951 roku na polskim rynku wyemitowano akcje. Skarb Państwa posiadał w sumie 51% udziałów. NBP otrzymał 10% akcji, 29% objęły rożne przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowe, a 10% banki (BH, BGŻ i Pekao S.A.). Pierwszym prezesem został Krzysztof Szwarc, jego zastępcami Stanisław Pacuk (późniejszy twórca i długoletni prezes Kredyt Banku) i, do dzisiaj związany z BRE Bankiem, Henryk Okrzeja.

Nie zapomniano także o opiece medialnej na przyszłość . W roku 1984 powstaje ITI

Grupa ITI została założona w roku 1984 przez Jana Wejcherta i Mariusza Waltera.

Dla R.Opary druga polowa lat 80 tych to okres wytężonej pracy. Słup w rożnych firmach od Sydney po Hawaje z jednej strony musi  pilnować kasy, z drugiej jednak strony wie co się szykuje w kraju nad Wisłą . Dla nas żyjących w tamtym czasie w Polsce była to tak zwana głęboka komuna. Ocet na polkach i Urban we wtorek mówiący ze rząd się wyżywi. Ludzie pokroju Opary wychowani przez KBW które w latach 80 tych nazwano  wywiad wojskowy ,później WSI byli na bieżąco. Wiedzieli ze stolarze tną ostatnie deski do okrągłego stolca ze wszelkie ruchy jak chociażby powstanie FOZZ i napływ do Polski rożnego typu spółek Polonijnych oznaczają jedno . Domek z kart jakim był PRL upada i zbliża się zmiana systemu . Kończy się komunizm ,zaczyna kapitalizm a w kapitalizmie no cóż ten pan  kto ma kasę.

Zydokomunistyczni zbrodniarze zdaja sobie sprawę ze zmiana systemu może nie tylko pozbawić ich wpływu na politykę Polski , ale w razie przejęcia władzy nad Wisłą przez Solidarność czytaj prawdziwa Solidarność czyli Polaków może także pozbawić ich finansów zdeponowanych oraz zainwestowanych w świecie.

Dlatego tez najwięcej mordów  ludzi Solidarności , księży ,działaczy niezależnych obserwujemy na przełomie lat 1984 -1990.

Komisja krajowa Solidarności zostaje przesortowana przez agenta służb bolszewickich. Bolek na zlecenie bandyty Kiszczaka jako przewodniczący komisji krajowej sam decyduje kto w niej będzie i kto zasiądzie przy stolcu.

Lata 1983 -1988 to szczegółowe opracowanie przejęcia pozostałości PRL-u oraz przygotowanie do podziału kasy i wpływów.

Nadchodzi rok 1988 , zainscenizowany w stoczni im. Lenina w Gdańsku strajk to hasło to spuszczenia ze smyczy Bolka i teatr zwany okrągły stolec.

Mimo całego wieloletniego przygotowania jest jednak niepewność. Jak się zachowa ten głupi Polski naród . Nieraz już potrafił zaskoczyć , chociażby w czasie wojny i powstania Warszawskiego.

Rok 1989 społeczeństwo Polskie umęczone bieda ostatnich 10 lat. Rozbita Solidarność. Metamorfoza bolszewików w kapitalistów .Sowiecki general Wolski vel Jaruzelski prezydentem Polski.

Lub inaczej. Upadek komunizmu . Odrodzenie niepodległej Polski . Pełna demokracja i początki systemu kapitalistycznego. Wielki rynek zbytu,możliwości produkcyjnych, otwarty świat.

Wymarzone warunki do odbudowy państwa Polskiego.

Jakkolwiek by nie interpretować, zabrakło tego czego  w roku 1945 po zakończeniu drugiej wojny światowej, radości społeczeństwa fiesty na ulicach miast i uśmiechu . Polacy zarówno w roku 1945 jak i w roku 1989 zdawali sobie sprawę z tego ze okupacja nie jest skończona pokonano jednego okupanta został drugi, a raczej plemię powstałe z agentów obydwu okupantów.

Podczas gdy Polskie społeczeństwo ekscytuje się wydarzeniami w sejmie, pałacu prezydenckim. Obserwuje na żywo pogoń za zbrodniarzem komunistycznym namiestnikiem Moskwy na wschodnie Niemcy Erichem Honeckerem. dopatniety w końcu w Argentynie. Obserwuje bestialski mord na  namiestniku bolszewizmu w Rumuni. Zaabsorbowane ,oraz zajęte, jest odnajdywaniem samych siebie w nowej rzeczywistości. Dziedzice agenta gestapo oraz NKWD Bieruta,  zydobolszewicy z PZPR otrzymują miliardowa porzyczke  z Moskwy. SB oraz dawna KBW dzisiaj znana jako WSI zwijają rulony dolarów, także te ulokowane i zainwestowane za granica. PRL bis to w roku 1990  najlepsze na świecie miejsce do inwestowania oraz życia.

Nie dziwi wiec ze kasa FOZZ pęka w szwach a centrala handlu zagranicznego notuje wręcz nieprawdopodobne obroty i wpływy.

Niestety na drugim końcu swiata ,na kontynencie australijskim nie jest tak pięknie, dziesiątki tysięcy Australijczyków traci w latach 1990-91 miejsca pracy banki popadają w panikę, giełda australijska praktycznie zamyka drzwi.

Co jest powodem takiej sytuacji

Powód jest bardzo prozaiczny, bankrutują cztery z pięciu największych firm australijskich

– firma Alana Bonda

– firma Johna Elliota

– firmaChristophera Skase

-oraz zatrudniająca ponad 50 tysięcy pracowników  grupa Linter group, której właścicielem jest Abraham Goldberg.

Bankructwo. Czyli nie ma kasy, nie ma winnych,nie ma nikogo. Właściciele rozpływają się w przestrzeni. Ze względu na pochodzenie zaczyna się zakrojona na szeroka skale akcja poszukiwania bankrutów w Izraelu. Wystawieni do wiatru akcjonariusze firm oraz spółek należących to tych Panow liczą straty w miliardach dolarów. Goldberg jest oskarżany o zdefraudowanie 1.5 biliona dolarów . Wcięło kasę ,wcięło Goldberga. Nadmienić należy ze majątek Goldberga to zaledwie cześć tego czym operował Alan Bond. Najbogatszy z teamu bankrutów.

Rząd australijski powołuje specjalna grupę operacyjna celem odnalezienia bankrutów. Wyposaża ja w wielomilionowe fundusze. Poszukiwania zaginionych buissnesmenow trwają.

R. Oparze nie zadają nawet jednego pytania w sprawie. Powód bardzo prozaiczny. R.Opara od jakiegoś już czasu, czyli początku lat 90-tych  jest już w odrodzonej ,wolnej i suwerennej Polsce. Wyjechał zanim pryncypałowie zbankrutowali

Tak właśnie Polska –znana ze swego antysemityzmu i nienawiści do Żydów zapewni im to czego nawet Izrael nie mógłby zaoferować.

Całkowitą nietykalność.

Latem 1991 roku w budynku firmy Z.Rolata Oxford Polska w centrum Warszawy odbywa się narada właścicieli Polski.

Naradzie przewodzi  Zigmunt Rolat, udział w naradzie biorą

Abraham Goldberg ,K.Skase , John Elliot,Alan Bond,Barbara Lundberg oraz kilka innych mniej znaczących postaci.

Kawę podaje i czyści popielniczki prawdopodobnie R.Opara,nie ma stenogramu z tej narady ale wątpię aby zatrudniano sprzątaczko kelnerkę, gdyż fakt ze Goldberg jest w Polsce zostanie ujawniony dopiero w roku 2005.

PRL-bis zostaje podzielony na rejony wpływów .Bond otrzymuje pod kontrole Polskę północną. Goldberg wraz z Rolatem Warszawę .Elliot południe wraz ze Skasem oraz wolna rękę inwestowania w całej Polsce. Pani Lundberg jest przewidziana do zarządzania dużymi firmami które powstają . Największe dotychczas przedsiębiorstwa w Polsce zajmujące się energia, paliwami, surowcami zostają oddane pod wspólna opiekę. Szybko powstające fikcyjne spółki Zajma się wykupem akcji.

Wszak w budynku na wiejskiej ciągle zamieszanie. Rożni się tam kręcą w lawach poselskich .Wiec kasę z FOZZ trzeba szybko wypompować i ulokować. Znakiem firmowym pana Bonda będzie odtąd piwo DB.Także znajdujące się na północy firmy związane z energetyka –Elektromontarz północ –zarządzana oczywiście przez pana R.Opare ,wszak pod swym własnym nazwiskiem poszukiwany listem gończym Bond nie będzie kupował akcji.

Elliot będzie kojarzony piwem Żywiec wraz z Allanem Myersem

As a director of the Polish brewing outfit Grupa Zywiec and the Swiss-listed financial services group Norinvest Holding, Myers says he is in favour of the European model of corporate governance, which separates director responsibilities between an executive and supervisory board. Polish brewing outfit Grupa Zywiec, which is said to have about one-third of the Polish beer market

Myers holds a large stake in Grupa Zywiec along with businessman John Higgins, although Dutch brewing giant Heineken now owns a majority of the group. The value of the stake underpins Myers’s valuation on last year’s BRW Rich List at $720 million.For a time the brewery was run for Myers and Higgins by former Bond Corp executive Tony Oates.

„Allan’s successful investment in the Polish brewing industry is a typical example of being in the right place at the right time and having the right connections,” Walker says.

*tlumaczenie

Jako dyrektor grupy Żywiec oraz Szwajcarskiej  grupy inwestycyjnej Norinvest Holding jest dumny z tego ze posiada 1/3 rynku piwnego w Polsce. Wycena   Żywcowego bussinesu to 720 milionów dolarów. Przez jakiś czas bussines ten był prowadzony dla Meyersa i Higginsa przez grupę Bonda. Sukces z Żywcem  jak mówi Allan to przykład na bycie w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu mając odpowiednie kontakty i dojścia.

R.Opara ciezko pracuje w Warszawie. miliardy wyekspediowane z Australi przez lata do FOZZ oraz centrali handlu zagranicznego plus 1.5 biliona dolarów z roku 1991 trzeba szybko i umiejętnie zainwestować w imieniu Goldberga. Dlatego także jest Opara częstym gościem w kuluarach ówczesnego sejmu. Rozmawia z ludźmi zajmującymi się polityka, szefami prawie wszystkich znaczących parti politycznych obecnych na polskiej scenie politycznej. Siatka WSI oraz dyspozycyjni Dukaczewski ,Kolodziejczyk,Toczek itp.sa bardzo pomocni ale nowe twarze oraz kontakty zawsze mogą okazać się pomocne, tym bardziej ze pachnie się gruba kasa a dla młodych wschodzących gwiazd na scenie politycznej osoba nieznana. Po prostu Polski patriota ,emigrant który powrócił do Polski i chce pomoc naprawiać szkody po bolszewikach. Rekomendacje ma przecież wspaniale . Jest szefem zarządu największej firmy medycznej w USA otrzymującej dotacje od rządu oraz wojska na badanie szczepionek. Polska co dopiero walczy o usuniecie wojsk sowieckich z terytorium kraju a tutaj staje  przed Toba człowiek który ma kwity na to ze armia oraz rząd USA go bardzo lubią.

Nie wiem czy właśnie to skłoniło R.Szeremietewa do współpracy z zakamuflowanym oficerem KBW-WSI .Jednak szef parti RdR R.Szeremietew wchodzi do spółki z R.Opara razem próbują przejąć na własność pałac w Jadwisinie na początku lat 90 tych R.Szeremietew był osoba zarządzająca pałacem.Lokale w pałacu były wynajmowane dla rożnych parti politycznych oraz instytucji. Szeremietew zapewniał Oparę ze sprawę da się załatwić na tyle poważnie ze ten nawet już zaczął remontować pałac nie mając nawet aktu kupna czy własności.

Właściciele, prawowici spadkobiercy walczyli o zwrot od wielu lat. niestety bez efektów.

Strony chętne do własności pałacu pogodził  Wejchert z ITI który tylko sobie znanymi układami w 3 miesiące załatwił sobie prawa kupna i to w dodatku za 1/3 ówczesnej wartości. Wiadomo do kogo należy i przez kogo została założona ITI. Może to właśnie sam mistrz Goldberg dal pstryczka w nos Oparze za kombinowanie na boku. Nie była to jedyna transakcja która razem  przeprowadzał Opara z R.Szeremietewem. Jednakże o innych pisał nie będę . Szczególnie o tych które miały miejsce w czasie w którym pan R.Szeremietew był wiceministrem MON. Rozmawialem z wieloma poważnymi Ludźmi Polskiej sceny niepodległościowej lat 80-tych współpracujących z Szeremietewem w najcięższych czasach prześladowań bolszewickich. Sam także mam dużo szacunku dla pana R.Szeremietewa ale odpowiedz dostawałem zawsze jedna ,jeżeli sa fakty to nie można o nich nie mówić. Wiec mam nadzieje ze pan R.Szeremietew podejmie temat i rozwieje wszelkie animozje które szczególnie nasilają się po uniewinnieniu pana Szeremietewa z zarzutów postawionych swego czasu przez ministra MON R.Komorowskiego o korupcje i nadużycia w MON.                                                                                                    Nie rozumieją Ludzie jednego

Dlaczego R.Szeremietew nie oddal do dnia dzisiejszego Komorowskiego do sadu w związku z fałszywymi oskarżeniami-przypominam ze sprawa była poważna ,w razie udowodnienia zarzutów Komorowskiego groził Szeremietiewowi wyrok co najmniej 15 lat wiezienia.

Według ostatnich dostępnych informacji Goldberg jest właścicielem 22 firm na terenie Polski,prtfolio nieruchomości które sa w posiadaniu Goldberga sprawia wrażenie .Ostatnie dostępne dane pochodzą z roku 2005 i sa udokumentowane przez australijskich dziennikarzy. Polska ,Polacy nigdy do dnia dzisiejszego tematu Goldberga ,a tym bardziej jego majątku nie sprawdzali. Nikt nigdy nie podjął tematu. Chociaż można by z tego materiału napisać kilka książek i wyprodukować wspaniały film o  histori 3ciej RP. Oto niepełna  lista oraz to co ustalili dziennikarze australijscy także na temat R.Opary.

Goldberg has been involved in at least one property transaction with the Polish-Australian ­scientist-businessman Richard Opara, who controls the Australian-listed ­company Avantogen, the former Australian Cancer Te He is in business with Polish government agencies, and influential figures from the former ruling communist party.

*** tlumaczenie

Goldberg współpracuje  conajmniej w jednej transakcji zakupu nieruchomości z R.Opara który kontroluje australijska firme Avantogen,jest w kontaktach bussinesowych z wysoko postawionymi ludźmi władz wywodzących się z byłej parti komunistycznej.

*Lista

Budynek należący kiedyś do Elektrimu wieżowiec Oxford, pierwszy Polski drapacz chmur zbudowany w latach 70-tych

Blue Tower znany także jako budynek peugeota 45 piętrowy budynek znajdujący się w samym sercu Warszawy przy placu bankowym

Norway House nowoczesny 8 piętrowy biurowiec w centrum Warszawy

Kompleks biurowo mieszkalny pod numerem 61 ulica Jana Pawła drugiego

Potezny kompleks przemysłowy oraz centrum logistyczne centrum jagielonska  rozciągający się na 20 hektarach przyległych do wisly

Park Błonie potężny kompleks przemysłowy

Euro finance Real Estate firma deweloperska

Metropol Holding firma deweloperska

Agencja Inwestycyjna firma zajmująca się inwestycjami w nieruchomości

JP Properties kolejna firma zajmująca się nieruchomościami

RNS Investment okręt flagowy Goldberga zarządzana do spółki z Rolatem oraz jego partnerem z Nowego Jorku adwokatem Aaronem Seligsonem także Zev oraz Deborah Furst nieślubne potomstwo Goldberga

Doradztwo Handlowe kompania inwestycjo managerska kontrolowana przez dzieci

Jest to niepełny spis z roku 2005 zawierający jedynie firmy które posiada Goldberg na swe własne nazwisko.

Wartość rynkowa owego majtku w Warszawie została oceniona przez ekspertów Australiskich na ponad bilion dolarów w roku 2005.

Kompanie należące do Goldberga współpracują i sa pod opieka największego bussinesu Izraela tak zwanej grypy Fishmana. także pod opieka Holenderskich grup operujących w rajach podatkowych na Antylach holenderskich oraz wyspach dziewiczych oraz jersey.

Innym wielkim pomocnikiem oraz wspólnikiem jest największy potentat budowlany Izraela Zvi Ichaki

Kiedy zostaje namierzony w Polsce w roku 2005 przez australijskich dziennikarzy the bullietyn Erica Ellisa oraz Prestona Smitha – Goldberg jest reprezentowany przez najlepsze i najbardziej wpływowe biura adwokackie związane ściśle z elita zydobolszewi SLD z Jerzym Zalega na czele.

Kancelaria Lewandowskiego prowadzi sprawy Goldberga od jego przyjazdu do Polski w roku 1991.

Izraelska kompania adwokacka Luisa Garba zatrudniona przez władze Australi w latach 90 –tych za grube miliony stwierdziła po latach kasowania rządu Australi ze nie wiedza gdzie może być Goldberg-on jest może duchem-może już nie żyje tymi słowami pożegnał się szef grupy adwokackiej. Biuro prywatnych agentów śledczych z Warszawy Krzysztofa Malczewskiego któremu izraelscy prawnicy zlecili poszukiwania Goldberga po skasowaniu odpowiedniej kwoty stwierdza

myślimy ze on po prostu nie istnieje, jest jak duch ,nikt go nigdy nie znajdzie.

Dziennikarze australijscy dotarli także do R.Opary ,ten odpowiada w następujący sposób.

Richard Opara, who bought the late Rene Rivkin’s Sydney harbourside mansion, admits that although he met him on a number of earlier occasions in Poland, he hasn’t seen him since the late ’90s: “I am definitely not Goldberg’s representative in any way or form and I don’t have any business connections or associations with him.”

*** tlumaczenie

Przyznaje ze spotykałem Goldberga przy rożnych okazjach ,ale od późnych lat 90 tych nie miałem z nim kontaktu. Definitywnie nie jestem przedstawicielem Goldberga w żadnym wypadku i w żadnej formie, nie posiadam żadnych kontaktów bussinesowych z nim                                                                                                 Rezydencja o której mowa to jedna z byłych własności Goldberga w Australi.

WSI czyli spadkobierczyni KBW wyprowadza na początku lat 90 tych  100 milionów dolarów z FOZZ i budzi innego tak zwanego ;śpiocha; który jako właściciel firmy transportowej w Hamburgu. Firma  posiadająca jednego starego busa marki volkswagen zajmuje się dostarczaniem paczek z Hamburga do Polski. Co niedziela Solorz kasuje 1 markę od kilograma pod kościołem Polskim na ulicy Grosse Freicheit i pędzi do Polski.

Otóż ta wielka firma inwestuje 100 milionów dolarów i powstaje zarejestrowana w Holandi prywatna telewizja Polsat.

Potężne pieniądze inwestowane sa w utworzenie kilku dzisiaj głównych stacji radiowych, setki gazet lokalnych, oraz zasilają  kasę wyborcza wielu pomniejszych parti politycznych.

R.Opara proponuje kasę każdemu kogo spotka na korytarzach ówczesnego sejmu. Potężne pieniądze zasilają powstająca AWS. Powstający później Ruch Stu.Fakty znane mówi o nich i pisze często sam Opara. Inni liczący się oficerowie WSI atakują pomniejsze liczące się partie polityczne oraz ludzi z nimi związanymi. Ludzi którzy posiadają możliwości decyzyjne w regionach.

Takie lub bardzo podobne rozmowy przeprowadzano wtedy wszędzie. Na Terenie Warszawy werbownikiem WSI był R.Opara taka rozmowę przeprowadzał miedzy innymi z ówczesnym  KPN owskim posłem na sejm RP Adamem Słomką.

Wielu jak chociażby wspomniany powyżej przez mnie ówczesny kolega z KPN Sławomir Neumann czy obecny właściciel dziennika Rzeczpospolita nie mieli skrupułów, dzisiaj sa ludźmi WSI sowicie opłacanymi.

Inni którzy  WSI-okom  pokazywali środkowy palec jak chociażby  Adam Słomka to bandyci dla których sady i wiezienia to cześć życia nawet w ówczesnej tak zwanej wolnej Polsce.

Wykupienie majątku Polskiego. Stworzenie głównych liczących się mediów, wtyki w każdym ruchu niepodległościowym na terenie Polski lub przejecie ich gwarantowały spokojna przyszłość oraz całkowitą bezkarność bandytom bolszewickim.

Nie dziwi wiec fakt ze Multi miliarderzy jak chociażby Goldberg mimo międzynarodowych listów gończych  cieszyli się życiem i mieli zagwarantowany święty spokój w Polsce. Eric Ellis po raz pierwszy przyjeżdża do Polski w roku 1992 wie ze Goldberg przed wojna mieszkał w Lodzi i właśnie tam się  udaje.Zaczyna poszukiwania ,niestety bez efektu, ściana milczenia, brak jakichkolwiek informacji nawet w mediach ze takowy istnieje.

Dlaczego wiec udaje się to w roku 2005.Powod jest bardzo prosty. Goldbergowi już nic nie grozi ze strony rzadu Australi .

he was discharged from bankruptcy in November 1995 after his family agreed to pay $5.1m in settlement of a reported $793m debt.

*tlumaczenie

Goldberg zostaje zwolniony z oskarżenia o bankructwo w listopadzie 1995 po tym jak rodzina zgadza sie zapłacić 5.1 miliona dolarów z pozostałych 793 milionów debetu. Sumę 5 milionów kasuje Goldberg w kilka tygodni za wynajem chociażby jednego wieżowca w centrum Warszawy.

Lepszy Wrobel w garści jak to się mówi, aniżeli gołąbek na dachu. Władze australijskie zdawały sobie doskonale sprawę z tego ze nigdy Goldberga nie dostana nie tylko z powodu braku umowy o ekstradycji. Wiedzieli dokładnie ze także w Australi korzystał z łask polityków już od dawna.

sits at the top of an extensive network of influential corporate interests from across Europe, North America and Israel.

may have committed an offence under Polish law by having separate identity cards and passports with different names and dates of birth.

He is in business with Polish government agencies, and influential figures from the former ruling communist party.

Goldberg is one of Poland’s leading property magnates, and controls at least 22 c­ompanies. These ­companies own as many as a dozen buildings in Warsaw, including several of its tallest skyscrapers, in a portfolio worth as much as $1bn.

*tlumaczenie

Goldberg siedzi na czubku bardzo wpływowej siatki buissnesowej obejmującej Europe, Amerykę północną oraz Izrael.

Może posiadać rożne dowody osobiste paszporty z rożnymi danymi oraz datami urodzenia  ( dziesięć paszportów do tylu przyznaje się Goldberg- przypisek własny )

Jest partnerem bussinesowym rządów Polskich oraz agencji, służb, partnerem najbardziej wpływowych ludzi parti komunistycznej.

Jest najpotężniejszym magnatem nieruchomości na terenie Polski ,majątek oceniany na 1bilion dolarów.

Oxford Polska is part-owned by Goldberg, Rolat, and Goldberg’s son-in-law and daughter, Zev and Deborah Furst. Rolat’s name litters the various official documents connected to Goldberg. And he is clearly a well-connected man in powerful circles, as Goldberg himself proudly points out.

The wall of Rolat’s office is adorned with photographs of Rolat shaking hands and smiling with various VIPs; former Polish presidents Lech Walesa and Aleksander Kwasniewski, former Israeli PM and Nobel Peace prize-winner Shimon Peres, former US Secretary of State Henry Kissinger, former German foreign minister Joschka Fischer, various former Polish Communist Party hacks. It’s all very impressive, except to note that none of them is any longer in formal power.

***tlumaczenie

Oxford Polska jest współwłasnością Goldberga,Rolata przybranego syna Goldberga Zev oraz córki Deborah Furst. Pozatem dodaje z duma Goldberg jest połączony z najpotężniejszymi ludźmi władzy

Na ścianie biura Rolata wisi mnóstwo fotografi na których ściska ręce z uśmiechem wielu Vipom – Lechowi Walesie prezydentowi Polski A.Kwasniewskiemu.Izraelskiemu Nobliście Shimonowi Peresowi,sekretarzowi stanu USA Henremu Kisingerowi,niemieckiemu ministrowi spraw zagranicznych J.Fiszerowi ,wielu ważnym ludziom bylej parti komunistycznej Polski. Lista jest bardzo długa i robi wrażenie. Łączy ich wszystkich to ze już nie sa u władzy.

Wymieniony powyżej Peres odegrał bardzo ważną role w kształtowaniu PRL-bis

Władza PRL czuwała wystawiając posterunki SB, kiedy w październiku 1987 r. powołano Krajową Komisję Wykonawczą i nie pozwolono na udział w niej przedstawicieli grupy roboczej Komisji Krajowej. Tak oto stało się faktem rozbicie “Solidarności”na KOR-owską Targowicę i odesłanych w niebyt polityczny solidarnościowych gojów-„ekstremistów”, których szczególnie zjadliwie tępiono. Wśród nich był m.in. Marian Jurczyk, Jan Rulewski i Andrzej Gwiazda. Pierwsza więc przeszkoda została usunięta, ale niebezpieczeństwo dla elit władzy nadal zagrażało. Nadal pozostają poza Międzynarodówką Socjalistyczną.

Sytuacja zmienia się, kiedy tuż po zmianie rządu w Polsce przybywa z wizytą do naszego kraju Szymon Perez, przedstawiciel rządu Izraela. Spotkał się on z Mazowieckim – premierem, Skubiszewskim- ministrem spraw zagranicznych i Balcerowiczem- ministrem finansów, a także z Rakowskim. Perez podczas tej wizyty ponaglał do nawiązania stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Mazowiecki przyrzekł, że te stosunki zostaną nawiązane w pierwszych dniach stycznia 1990 r. Obietnicy dotrzymał.

W rozmowie z Rakowskim Perez dowiedział się, że PZPR rozpadła się. Był zaskoczony, że jest tak źle. Obiecał poparcie wysiłków PZPR w wejściu do Międzynarodówki Socjalistycznej. Spełnił tę obietnicę, ale dopiero po zmianie nazwy PZPR na SdRP. Przyjmowanie bowiem PZPR mogło wywołać falę protestów nieprzekupnych socjaldemokratów w państwach zachodnich. Druga przeszkoda została pokonana przez komunistów, ale za bardzo wygórowaną cenę, kosztem- jak niebawem się okaże – także zgody na warunki transformacji ustrojowej, szkodliwej dla społeczeństwa polskiego.

Problemem numer jeden dla komunistów stała się pilna potrzeba przebudowy gospodarczej PRL na PRL- bis, czyli przejścia z gospodarki socjalistycznej na kapitalistyczną. Aby rozwiązać ten problem zafundowano Polakom Okrągły Stół.

Przypomnijmy: od czasu I wojny św., filie struktur okrągłego stołu działają w pięciu krajach: Anglii, Australii, Nowej Zelandii, Afryce Południowej i w USA. Do 1961 r. ten żydowsko-masoński sanhedryn miał własny periodyk, pt. “The Round Table”.

Polski Okrągły Stół stanowił wstęp do instalowania destrukcyjnych struktur i planów pokojowego rozbioru Polski, a jego praktyczną realizację powierzono międzynarodowemu hochsztaplerowi żydowskiego pochodzenia- George’owi Sorosowi, absolwentowi londyńskiej szkoły ekonomii, którą również kończyło wielu późniejszych profesorów socjal- komunizmu.

Na wykonawców swojego planu G. Soros mianował Leszka Balcerowicza i Bronisława Geremka. Pierwszy z nich zajął się rujnowaniem gospodarki, drugi- praniem umysłów. Pierwszy wykonał tę destrukcyjną robotę pod ogólnym hasłem “planu Balcerowicza”, drugi w ramach tzw. “Fundacji Batorego”. Pierwszy przystąpił do przekształcania polskiej gospodarki i ekonomii w masę upadłościową, drugi- do homogenizacji umysłów, które stosownie preparowane, miały godzić się z kasacją Polski.

Celem dalekosiężnych planów Sorosa i jego mocodawców socjalmasońskich, które realizuje B. Geremek i jego polityczni poplecznicy, jest narzucenie Polsce i pozostałym krajom Europy Wschodniej akceptacji “rozbioru”ich świadomości narodowej i rozbioru państw narodowych. Największą przeszkodą (również dla komunistów) na tej drodze jest dla współczesnych kolonizatorów (globalistów) poczucie więzi narodowej oraz wierność tradycjom narodowo- chrześcijańskim. Kłamliwie twierdzą, że wartości określające m.in. tożsamość narodową rodzą w sobie wszelkie nacjonalizmy, szowinizmy i totalitaryzmy, ograniczają wolność jednostki, a także wolną grę sił w gospodarce i ekonomice.

Gotowość do współpracy w imieniu partii socjaldemokratycznych Europy zachodniej publicznie wyraził Willy Brandt vel Karl Herbert Frahm w latach 1969-1974, kiedy był kanclerzem RFN. Znaczące ożywienie kontaktów z partiami komunistycznymi, a więc i PZPR, nastąpiło od 1976 r. po wyborze Willy’ego Brandta na przewodniczącego Międzynarodówki Socjalistycznej. Wiceprzewodniczącym był Szymon Perez, zarazem przewodniczący izraelskiej partii pracy zajmujący również kluczowe stanowiska: wicepremiera i ministra skarbu Izraela.

Treść rozmów utajniono, ale nie obyło się bez przecieków. A oto niektóre fakty.
Wyraźne ożywienie rozmów partyjnych i politycznych z liderami Międzynarodówki Socjalistycznej oraz z szefami europejskich partii socjaldemokratycznych i władzami Światowego Kongresu Żydów nastąpiło po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, kiedy nomenklatura PZPR obawiała się utraty władzy i klęski politycznej.

Podczas wizyt Józefa Czyrka, Stanisława Cioska i Mieczysława Rakowskiego w RFN i innych krajach europejskich, najważniejsi w tym czasie (po Jaruzelskim) architekci i decydenci polityki PZPR, nie ukrywali trudnej sytuacji w PRL i problemów zagrażających partii. Wstępnie rozmawiano też o zamierzeniu wejscia PZPR do Międzynarodówki Socjalistycznej. Składano także deklaracje nawiązania stosunków dyplomatycznych z Izraelem, zerwanych w 1967 r. po “wojnie sześciodniowej”z państwami arabskimi. Obiecano zmianę stanowiska do działaczy KOR i wyrażono zgodę na powrót do polityki “dysydentów”pochodzenia żydowskiego, zwalczanych w latach sześćdziesiątych. Atmosferę do tych rozmów niewątpliwie przygotował wcześniej Jacek Kuroń i Adam Michnik. Wiadomo o tym z licznych raportów wywiadu SB, który doskonale rozpoznawał trasy i cele ich zagranicznych wojaży. Władza przekonała się również, że ci żydowscy “reformatorzy PRL”rzeczywiście są gwarantami zmian bezpiecznych dla komunistycznych elit i władzy.

Wizycie W. Brandta, aby ukryć jej rzeczywiste cele, nadano znaczenie historyczne, o którym miał świadczyć podpisany w grudniu 1970 r. traktat przez NRF i Polskę, ostatecznie uznający granice między państwami na Odrze, Nysie Łużyckiej i Bałtyku. Traktat ten miał być także potwierdzeniem uznania traktatu podpisanego w październiku 1956 r. w Zgorzelcu między NRD a PRL i uznania Ziem Odzyskanych za polskie ziemie zachodnie. W rzeczywistości traktaty te są bez znaczenia, bowiem granice Niemiec z Polską musi uznać konferencja pokojowa mocarstw, które oddały ziemie niemieckie pod zarząd Polski.

Światem a tym bardziej Polska nie rządzą ci którzy krzyczą z trybun sejmu i law rządowych. Rządza ci o których nie słyszy się nic. Szare eminencje.

Eminencje które możliwościami finansowymi sa zdolne nie tylko dokonać każdej zmiany układu politycznego ale w razie potrzeby nawet zbankrutować takie mikro gospodarki jak Polska, jeżeli uznają ze nie maja spokoju.

Dlatego tez do dzisiaj jedyna informacja na temat grupy rządzącej Polska jest info jakie ukazało się w Rzeczypospolitej w roku 2005 czyli okrojona ,pozbawiona najważniejszych informacji wzmianka o Goldbergu,oraz tekst Daniela Passenta który ukazał się w Polityce. Musiały się ukazać po tym jak E.Ellis zamieścił publikacje w dzienniku –the bullietyn-

W roku 2005 .Wzmiankę o Goldbergu zredagował redaktor Kittel, obecnie nawet ta mała wzmianka pod tytułem  –drugie zycie Goldberga-jest niedostepna w archiwach internetowych rzepy. Siła nieformalnych grup interesu jest tak potężna ze po publikacjach Ellisa w roku 2005 ukazujący się  od ponad 30 lat the bullietyn zostaje zmieciony z rynku a autor szuka pracy poza granicami Australi. Jaka siłą sa te grupy mięliśmy okazje przekonać się kiedy to szczepionki wywodzące się z laboratoriów Rolata którymi zarządza także Opara były wciskane medialnie każdemu rządowi na świecie.

Polska początku lat 90 tych to wielka pralnia pieniędzy złodziei swiata ,instytucje takie jak FOZZ czy centrala handlu zagranicznego-Elektrim-

Nie tylko finansuje wyprzedaż majątku Polskiego ale musza także opłacić wielu którzy tym interesem zarządzają. Milionowe zapłaty rożnym szefom czy zarządzajcymi tymi bussinesami nie maja limitów .Jedyny limit to, ile zdoła nakraść obecny szef czy przewodniczący.

FOZZ

W wyniku tegoż rabunku zorganizowanego na szczytach władzy i zarządzania finansami, Polska straciła ponad 60 miliardów dol., a pozostające w ukrytej tajemnicy przed Polakami afery „odpryskowe” towarzyszące tej grabieży, uniemożliwiają nawet szacunkową ocenę wielkości łącznych strat.

Głównymi sprawcami nie są nawet indywidualni złodzieje, lecz pobłażliwość, a w wielu przypadkach osobisty współudział przedstawicieli Mimisterstwa Finansów i innych rządowych agend, w tym również służb specjalnych.

Sprawę ujawnił Michał Falzmann – komisarz Izby Skarbowej w Warszawie. Dlatego musiał umrzeć i zmarł nagle w wieku trzydziestu ośmiu lat.

Ginie też w niewyjaśnionych okolicznościach w “wypadku samochodowym” prof. Walerian Pańko – prezes Najwyższej Izby Kontroli, który miał wkrótce w Sejmie przedstawić aferę FOZZ. Giną też w niewyjaśnionych okolicznościach trzy inne osoby związane z dochodzeniami w sprawie FOZZ.

Natomiast dwaj policjanci, którzy złożyli szczegółowy raport o śmiertelnym wypadku prezesa W. Pańko, wkrótce potem utonęli w płytkim stawie, także w wyniku “wypadku samochodowego”, a ich meldunki zaginęły.

Zamknięcie ust świadkom grabieży otworzyło oczy społeczeństwa i poruszyło dziennikarzy. Sprawiła to książka M. Dakowskiego i J. Przystawy, zatytułowana “Via bank i FOZZ”. Obecnie jest niedostępna w księgarniach w kraju z powodu zakazu sądowego jej wznowienia. Odwołanie autorów książki stanowiącej źródło wiedzy o działalności złodziei finansów Polski od decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie czeka 8 lat na wydanie ostatecznego orzeczenia Sądu Apelacyjnego.

Przypuszcza się, że opóźnianie rozstrzygnięcia sprawy spowodowało wznowienie ciągnącego się od lutego 1993 r. procesu sprawców FOZZ, już nie odpowiadających za rabunek miliardów dolarów, ale tylko za zagarnięcie 354 mln. zł. Za grabież odpowiada tylko 6 osób, zamiast kilkadziesiąt, co wynika z książki “Via bank i FOZZ”. Niewątpliwie jest to przykład sądowej cenzury, wymuszonej przez władze państwa.

Najbardziej winni rabunku finansów Polski, zwłaszcza z powodu braku reakcji i zmowy milczenia, są: premierzy kolejnych rządów i nie można wykluczyć, że korzystali również z tego przestępstwa. Na ławie oskarżonych jako główni sprawcy rabunku 354 mln. zł. (czytaj wielu miliardów dol.!) zasiadają : Grzegorz Żemek, Joanna Chim i Dariusz Przywieczerski- były prezes “Universalu”.

Edmund Krassowski w dobrze udokumentowanej książce pt.” Afery UOP. Mafia”(wydanej przez Antyk w 1993 r.) opisuje tragiczny bilans rządów T. Mazowieckiego, czyli afery nie notowane dotąd w gospodarczej historii państw współczesnego świata.

Chodzi o afery:

* rublowa- 15 bilionów zł.

* import rublowy z byłej NRD- 15 bilionów zł.;

* paliwowa- 2 biliony zł.;

* papierosowa- 15 bilionów zł.;

* alkoholowa – 10 bln. zł.;

* składów celnych- 3 biliony zł.;

* ART- B- 6 bilionów zł.;

* FOZZ – 10 biln. zł.

Stanowi to łącznie 60- 70 bilionów zł., według ówczesnego kursu po 9.500 zł. za dolara. Pod większością tych afer widnieje podpis T. Mazowieckiego.
W ocenie Włodzimierza Bojarskiego- prof. PAN, senatora, przebieg i skutli rabunkowego programu Balcerowicza są następstwem:

* braku rozwoju instytucji rynkowych (odpowiednio kontrolowanych), przetargów i giełd towarowych, rynku pracy, finansowego,;

* utrzymanie paraliżu systemu kasowo- bankowego;

* braku skutecznego zabezpieczenia majątku narodowego (m.in. brak Agencji Własności Narodowej) przed uwłaszczeniem się nomeklatury władzy, przed rujnowaniem i bezsensowną likwidacją przedsiębiorstw państwowych,

* braku programu przestawienia przemysłu obronnego na produkcję pokojową dla potrzeb rynku,

* brak krytycznej analizy i weryfikacji inwestycji państwowych (centralnych przedsiębiorstw finansowanych przez banki),

*braku właściwej stymulacji rozwoju produkcji przemysłowej i rolnej,

* braku programu dostosowania struktur cen surowców, paliw i energii oraz produktów rolnych do struktur cen zagranicznych,

* podtrzymanie wielkich, monopolistycznych struktur w przemyśle i tzw. spółdzielczości,

* braku skutecznych działań antymonopolowych o charakterze organizacyjnym, fiskalnym, prawnym,

wadliwego fiskalizmu podatkowego i hamowania wzrostu płac przy braku stopniowania rozwoju gospodarczego. Ignorancję tego mechanizmu przez L. Balcerowicza prof. W. Bojarski akcentuje na s. 27 w książce pt. “Więcej Polski” (wydanej w Warszawie w 1994 r.).

Najbardziej wyniszczającym gospodarkę skutkiem rządów Mazowieckiego – Balcerowicza, zdaniem prof. Bojarskiego, było otwarcie systemu gospodarczego na łatwe przejmowanie na własność majątku narodowego przez niedawnych komunistycznych administratorów i rozpoczęcie procesu tzw. uwłaszczania się nomenklatury, czyli przekształcenia się komunistów w kapitalistów kosztem społeczeństwa i państwa polskiego.

Rozgrabieniu majątku narodowego towarzyszyło przechwytywanie przez te same zespoły i kierownictwa potężnego, zmonopolizowanego przemysłu propagandowego (czwartej władzy) w postaci setek tytułów pism, radia i telewizji oraz systemu druku i dystrybucji prasy, czyli Przedsiębiorstwa “Ruch”. Likwidatorem tego olbrzymiego majątku mianowano, jeszcze za czasów rządu Rakowskiego, jego kolegę i ministra propagandy – Jerzego Urbana, w duecie z min. M. Wilczkiem. Potentatami prasowymi stali się m.in. Jerzy Urban, wydający wysoko nakładowy antypolski tygodnik “Nie”i A. Michnik- właściciel potężnego wydawnictwa “Agora”, wydającego m.in. potężny dziennik “Gazeta Wyborcza”, broniący interesów postkomunistów i M. Rakowski – wydawca miesięcznika “Dziś. Przegląd społeczny”.

Wkrótce ujawniane są gigantyczne, ale nie wszystkie afery korupcyjno-mafijne, w których główne role grają dygnitarze z rządu, sejmu, senatu, banków i tajnych służb, powiązani międzynarodowymi interesami na wschodzie i zachodzie.

Wśród dygnitarzy załatwiających własne oraz PZPR- owskie i SLD- owskie interesy znajduje się Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Wiesław Huszcza, Józef Oleksy i do 1990 r. poseł SLD, były esbek- Jerzy Dziewulski, zamieszany w aferę FOZZ.
W kontekście tej afery nie mogło zabraknąć osłonowego udziału Jerzego Urbana- ministra propagandy w rządzie Rakowskiego. Z całą powagą pisał on w broniącym aferzystów tygodniku “Nie” (5.03.1992r.) (…) Od momentu aresztowania byłych dyrektorów FOZZ staniały wszystkie operacje związane z wykupem długów. W Dusseldorfie, Luksemburgu, Paryżu zgodnie twierdzą – podkreśla Urban -że nieodpowiedzialne rozpętanie publicznej afery uczyniło wiele szkody interesom Polski”.
Na czym polegały przestępstwa gospodarcze i finansowe działające na szkodę Polski ? Skalę strat, tuż za aferą FOZZ, sytuują się trzy kolejne przestępstwa tolerowane przez rząd M. Rakowskiego, Mazowieckiego, Bieleckiego i Suchockiej za przyzwoleniem Wojciecha Jaruzelskiego. Były to: afera paliwowa, rublowa i alkoholowa.

Niewielu Polaków jest świadomych, że kolejne “solidarnościowe”rządy Mazowieckiego, Bieleckiego i Suchockiej, a później Pawlaka, uczyniły wiele na rzecz ekonomicznego rozkładu Polski. Posłużono się wyniszczającym programem Balcerowicza- Sachsa. Osiągnięto eksplozję afer finansowych na niespotykaną skalę: na półdarmową, a w wielu przypadkach zupełnie darmową “prywatyzację”-wyprzedaż majątku narodowego. Nomenklatura postkomunistyczna i solidarnościowa zawłaszczyła rzekomo prywatyzowane przedsiębiorstwa oraz tzw. spółki.
Grupa złodziei spod znaku KBW później przemianowana na WSI jest i była nie tylko dobrze zorganizowana w Australi jak widzimy po życiorysie R.Opary ale na każdym kontynencie w Polsce lat 80-90 tych głównymi opiekunami wielkiej kasy byli

Aleksander Kwaśniewski- były szef PZPR- SdRP- SLD i poseł na Sejm oraz piastujący drugą kadencję prezydent Polski. W grupie tej znajduje się również Andrzej Olechowski- poseł i senator zajmujący kluczowe stanowiska państwowe, przez wiele lat agent służb specjalnych PRL w U.N.C. TAD i Banku Światowego, do czego przyznał się po ujawnieniu jego nazwiska przez Antoniego Macierewicza – ministra spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego. Był jeszcze ministrem finansów i spraw zagranicznych. Jego nazwisko ujęte było na słynnej liście agentów SB.

Większość spośród tych ludzi nadal rządzi nie tylko gospodarką państwową, czy finansami, ale często decyduje o tym, komu uda się powodzenie w sektorze prywatnym. Takie wpływy posiadał np. Kulczycki, jako prezes Korporacji Finansowej Przedsiębiorczości, która rozdzieliła 35 mln. dolarów na 12- 16 proc. dla małych i średnich przedsiębiorstw. W podobnym Polsko – Amerykańskim Funduszu Przedsiębiorczości rozdzielał kredyty na jeszcze niższym progu oprocentowania dyrektor Andrzej Herman – były przewodniczący SZSP na SGPiS, sekretarz PZPR i lektor KC PZPR. Fundusze na restrukturyzację rozdzielał również Andrzej Olechowski- jako przedstawiciel Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Do grupy przyjaciół z SGPiS należy także poseł Marek Wagner – doradca ekonomiczny Leszka Millera – szefa SLD; Marek Borowski – poseł, minister finansów w rządzie Józefa Oleksego, Marek Belka – doradca ekonomiczny prezydenta Kwaśniewskiego, minister finansów w rządzie W. Cimoszewicza (od lutego do października 1997r.). Pamiętać także należy o kluczowej roli w tej grupie Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Millera i Wiesława Huszczy- skarbnika PZPR i SdRP.

Grupa absolwentów SGPiS i ich przyjaciele z PZPR- SdRP – SLD skupiła wiele funkcji na szczytach władzy. Było to oczywiście konieczne do przeprowadzenia w sposób utajniony olbrzymiej operacji samouwłaszczenia się nomenklatury i służb specjalnych PRL na zasadach rabunku finansów.

W sierpniu 1994 r., kiedy w rządzie SLD- PSL Włodzimierz Cimoszewicz był ministrem sprawiedliwości i wicepremierem, ujawniono we władzach spółek z udziałem skarbu państwa, iż zasiadało w nich dwóch ministrów, pięciu sekretarzy stanu, 38- miu podsekretarzy stanu, 11- tu dyrektorów generalnych. Oczywiście, nie ujawniono nazwisk wszystkich osób na dodatkowych, wysoko płatnych funkcjach w radach nadzorczych spółek osób zajmująych kluczowe stanowiska w ministerstwach i centralnych urzędach państwa oraz w kierownictwie urzędów wojewódzkich. Niestety, nikogo nie ukarano i jak dotychczas, nie karze się winnych łamania ustawy antykorupcyjnej.

FOZZ, a także Bank Handlowy, nie mogłyby dokonywać rabunku finansów, gdyby Międzynarodowy Fundusz im na to nie zezwolił. Jest to system naczyń połączonych. Ci sami ludzie spotykali się na prywatnych uroczystościach i na korytarzach centralnych urzędów. Jedno i to samo środowisko od ponad dwunastu lat. Afera FOZZ pokazuje jasno do jakiego stopnia służby specjalne opanowały finanse państwa i banki. Oczywiście, są tego przyczyny.

Jedyną szansą wygodnego i niezależnego życia w „nowej” Polsce dla ludzi związanych z aparatem PZPR, SB, WSW itd., zaangażowanych w upadlanie przeciwników politycznych, było zajęcie kluczowej pozycji ekonomicznej. Im po prostu paliło się pod nogami. Tylko niektórzy mieli status naukowca- ekonomisty, finansisty, znawcy bankowości, czy handlu zagranicznego. Prawie całe MSZ, czy handel zagraniczny splecione były z MSW poprzez podwójne etaty, tajną współpracę, albo etaty niejawne. Podobnie wielu ludzi z Biur Radcy Handlowego (BRH) na placówkach pracowało dla MSW w pełnym zakresie od wywiadu gospodarczego do inwigilacji politycznej.

W końcu lat osiemdziesiątych ludzie ci przechodzą do jawnej, prywatnej działalności ekonomicznej. Powołują przedsiębiorstwa i spółki, głównie handlowe, których formalnymi właścicielami zostają np. członkowie ich rodzin. To wtedy właśnie pojawia się nie ukrywany przepływ środków z zagranicy. Żony, dzieci i bracia prominentów nabywają nagle przedsiębiorstwa prywatne, wywożą pieniądze za granicę i zakupują nieruchomości, np. na Lazurowym Wybrzeżu, w Alpach, czy mieszkania w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Dobra te stanowią lokatę materialną na niepewną przyszłość.

Podobnie kiedyś postępowały niemal wszystkie rodziny powiązane z wysokim szczeblem aparatu PZPR, MSZ, służbami specjalnymi MSW. Dziś widać gołym okiem pięcio- sześcioosobowe grupy interesów. One zawsze mają swoich zaufanych kolegów, współuczestniczących w interesie – w Ministerstwie Finansów, banku, BRH, w ambasadzie, czy MSZ. Mają własne przedsiębiorstwa  – na Cyprze, w Luksemburgu, czy w Belgii, albo joint venture w Polsce. Klasycznym przykładem tak zorganizowanych siatek jest handel bronią.

Dla ludzi zajmujących się tym procederem kluczową postacią był i pewnie pozostał Leszek Balcerowicz, członek PZPR i wykładowca w Instytucie Marksizmu i Leninizmu, a zarazem doradca w sieci. Szanowany przez niektórych ludzi z “Solidarności”, ale i przez komunistów, którzy widzieli w nim nadzieję na nowe oblicze PZPR. Tym ludziom wydawało się wtedy, że porządek opozycyjny da się dołączyć do dotychczasowego i zatrzeć granice między nimi. Do takich ludzi należał Grzegorz Kołodko, skądinąd specjalista, wielokrotny stypendysta i seminarzysta amerykański; dawniej I sekretarz PZPR na SGPiS, przedtem szef ZSP. Niewielu z najmłodszego pokolenia Polaków wie, że mafia złożona z byłych funkcjonariuszy PZPR, UB i SB, postkomunistycznych premierów i ministrów sprywatyzowała połowę majątku narodowego w taki sposób, że oficjalnie i głośno szydzą z tego nawet zachodni współuczestnicy tej grabieży. Prasa, radio i telewizja są jedynie polsko- języczne, a nie polskie. Są one w stanie wykreować z łajdaka wybitny autorytet moralny, usprawiedliwić każde przestępstwo gospodarcze, mafijny charakter władania państwem, jego administracją i strukturami gospodarczymi, nazywając budowaniem demokracji. Osuwanie się społeczeństwa w ubóstwo firmować jako stabilizację, milczeć o setkach rozkradzionych bilionach złotych i dziesiątkach miliardów dolarów, sprawców osłaniać immunitetami poselskimi, wypróbowaną metodą mafijnych preferencji i zasadą nietykalności przenosić ich na inne równorzędne stanowiska

Dzisiaj na przykład taki R.Opara może bez jakiejkolwiek obawy pisać o sobie Polak –humanista-Patriota bo ma pewność ze nikt go nawet palcem nie ruszy a wielka kasa przyciągnie jak kiedyś wielu.

Ale prawdziwi Polacy wiedza ze

Wycofanie się sowieckiego i polskiego komunizmu ze struktur oficjalnych w kryptokomunistyczne, dokonało się planowo i metodycznie. Zajęto po prostu z góry upatrzone pozycje. Ten ustrojowy proces był reżyserowny przez speców partyjnej strategii i służb specjalnych, m.in. w sferze finansów, w wycofywaniu gigantycznych sum dolarowych i lokowaniu ich na tajnych lub jawnych kontach w bankach zachodnich, w przedsiębiorstwach, spółkach. Połączone siły KGB, wojska i mafii, aparatu władzy KPZR tworzą obecnie nieformalne państwo nieformalnej władzy, pieniądza, korupcji, zbrodni, terroru, władania gałęziami przemysłu, zwłaszcza zaś bogactwami naturalnymi. Ich rolę w destabilizacji Europy, a zwłaszcza teraźniejszej Polski trudno dziś przecenić w nawet najbardziej ponurym scenariuszu.

Wielkie złodziejstwo oraz lichwa zostały na chwile zastopowane poprzez dojście do władzy PIS. Zaczynają dziać się rzeczy naprawdę dziwne i szokujące silny układ zydokomunistyczny .

Allan Bond zostaje zmuszony do ucieczki z Polski po tym jak dobierają się do niego urzędnicy Kaczyńskiego. Co prawda interesy sa zabezpieczone i udziały rozpisane na rożne firmy , spółki oraz osoby fizyczne jak chociażby R.Opara ale musi uciekać do Angli nie chroni go to co chroni Goldberga nie ma obywatelstwa Polskiego.

Niestety PIS oraz Kaczyński nie sa na tyle silni aby stworzyć cokolwiek w sejmie aby naruszyć status quo ustalony przez zydokomunistow.

Ten krotki okres czasu rządów Kaczyńskich pokazuje jak słaba jest Polska. Media należące do WSI nie ułatwiają życia, przetasowanie następuje bardzo szybko, jednakże dawna współpraca grup złodziejskich PZPR-SB-WSI

Już nie jest taka płynna jak na początku lat 90 tych. Jest nowa rzeczywistość. Polska jest członkiem Uni Europejskiej i powstaje konflikt interesów wyżej wymienionych grup.

Powstają frakcje wewnątrz WSI-SB-PZPR następuje wewnętrzny podział na grupy bardziej zależne od Moskwy oraz Brukseli. Rozmowy na temat wstąpienia Polski do uni zmieniły  sposób działalności oraz funkcjonowania chociażby takiej pralni pieniędzy jaka jest Elektrim. Stary wywodzący się z bandy komunistycznej prezes nie szkodzący nikomu A. Skowroński zaczął w roku 1997 uciekać w stronę zwolenników uni europejskiej. Era Skowrońskiego zakończyła się kiedy osobiste przekręty prezesa wkurzyły wszystkich. Era –gsm-czyli wchodząca na rynek pierwsza firma telefoni bezprzewodowej a raczej zatajony układ z Kulczykiem polegający na tym ze Kulczyk miał prawo wykupu akcji Ery po kosztach jakie zainwestował. Kiedy Era okazała się sukcesem Kulczyk mógł odsprzedać udziały Elektrimowi za 200 milionów, niestety układ ze Skowrońskim był utajniony i akcjonariusze Elektrimu zaczeli działać.Powiadomiono nawet prokuraturę. Kulczyk musiał odsprzedać swe udziały w Erze szybko i zrobił to za mały zysk który wtedy wynosił tylko 25 milionów. Kulczyk ze Skowrońskim znali się jeszcze z czasów głębokiego PRL i kręcili lody w Elektrimie jeszcze wtedy wiec biedni stamtąd nie wylecieli.

Już ojciec Jana Kulczyka, polonijny biznesmen, w czasach PRL robił interesy z centralą handlu zagranicznego Elektrim i był zaprzyjaźniony z jej szefami.

Miejsce Skowrońskiego zajmuje człowiek Goldberga i Rolata

Barbara Lundnerg . Mająca doświadczenia w kierowaniu tak zwanym Polsko Amerykańskim Funduszu Przedsiębiorczości.  Lundberg nie tylko zasłynęła z tego ze w Elektrimie wykupiła akcje BRE banku ( Olechowski-Opara-także bank handlowy ) akcje Warty oraz akcje Kulczyka ale zaczęła zakupy na całego jak określają Lundberg znawcy Elektrimu, skupowała wszystko jak leci nie gardząc nawet małymi interesikami czy nieruchomościami. Wszystkie drobne lewe interesy bandy Goldberg Opara zostały wtedy własnością Elektrimu. Po pierwsze pozwalało to wyczyścić i polikwidować setki spółek krzaków po drugie była okazja na tym wszystkim jeszcze zarobić. Wykorzystując zainteresowanie zarówno Francuzów jak i Niemców Elektrimem a w szczególności Era gsm . Powstała Elektrim Telekomunikacja –ET- . Elektrim wyłoży na spółkę 615 milionów. Francuzki koncern Vivendi który już od dłuższego czasu walczyl z Niemcami o wpływy wyłożył 1.2 miliarda dolarów na 49% akcji. Francuzi którzy dowiedziawszy się o tym ze kupili tylko akcje a nie wpływy nad Elektrimem dostali szalu ale kogo to interesowało.Akcjonariusze grupy Goldberg Rolat a także zarządzający  Elektromontarzem północ czyli Opara pękali ze śmiechu, wcześniej wykupiona przez panią Lundberg drobnica bandziorów Rolat Goldberg miała teraz wartość giełdowa i to było najważniejsze.                                                                                                                   Władza nad Erą wpadła w ręce Francuzów. Zmęczeni i poirytowani szarpaniem się z Elektrimem postanowili przejąć kontrolę nad spółką. Kupili pakiet ponad 10 proc. akcji, dogadali się z grupą innych akcjonariuszy i usunęli Barbarę Lundberg.

Drugą umowę z Vivendi podpisał już Waldemar Siwak, przewodniczący rady nadzorczej, oddelegowany do kierowania spółką. Siwak, młody finansista z ABN Amro

Elektrim dysponuje aktywami wartymi 3,5 mld zł, a zobowiązania to 2,2 mld zł. O ile jednak wartość długu jest niepodważalna, o tyle wartość majątku to rzecz umowna.

Barbara Lundberrg zrobiła swoje jak zwykle, musiała  szybko odejść ale to nie oznaczało wcale ze grupa WSI-SB-PZPR skierowana bardziej na Moskwe niż na Brukselę odpuści Elektrim.

Kostrzewa inny ze znanych cwaniczkow w tamtym czasie prezes BRE –banku  organizuje grupę. Plan jest prosty miliony Allana Bonda oraz energetykę która Bond zarządza  na północy Polski skupić w Elektrimie

do wejścia na pokład Elektrimu szykuje się grupa :polskich: przedsiębiorców skupiona wokół BRE Banku. Są wśród nich właściciel Multico Zbigniew Jakubas oraz Ryszard Opara, przedsiębiorca, który ma pod swą kontrolą spółkę giełdową Energomontaż Północ. Za kase BRE zgromadzili już ponad 20 proc. akcji i zażądali nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Chcą wprowadzić do rady nadzorczej swoich ludzi. Najchętniej i najbardziej buńczucznie wypowiada się Jakubas, deklarując, że grupa przejęła już kontrolę nad Elektrimem. Wzbudziło to nawet podejrzenia Komisji Papierów Wartościowych, bo takie pośpieszne wykupywanie akcji grupą wymaga ogłoszenia wezwania, czyli złożenia oferty skierowanej do wszystkich posiadaczy akcji. W odpowiedzi Vivendi zapowiedziało obronę swoich pozycji w Elektrimie. Rynek zareagował na to wzrostem cen akcji.

Niestety chciwość Opary po tym jak już zasiadł we władzach Elektrimu kończy się tak samo jak niegdysiejsza chciwość z akcjami australijskiej firmy medycznej. Oparze wydaje się ze rozpadający się układ wzajemnej pomocy PZPR-SB-WSI to okazja na lawirowanie i nierespektowanie takich ludzi jak Goldberg oraz Rolat.

Zawiera tajna umowę opatrzona prywatnym wekslem z innym cwaniaczkiem o nazwisku Jan Rynkiewicz-polega to na tym ze Rynkiewicz szukał na zlecenie Opary nabywców akcji zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Weksel R.Opary opiewał na sumę 5.8 miliona zł. W ten sposób Opara ryzykował z jednej strony to ze zrobi dobry interes na tych akcjach z drugiej strony jednak szafował czymś co nie należało do niego. Akcjami Elektrimu wystawionymi na niego osobiście. Tak właśnie te akcje wystawione na niego osobiście nie były nigdy jego akcjami gdyż były gwarantowane przez Olechowskiego czyli BRE bank. Bank złodziei którzy wystawiali złodziejom kwity własności. Mimo ze BRE dostał potężny zastrzyk kasy od A.Bonda a dyspozytorem tej mamony był od początku Opara to kwity musiały się zgadzać i akcje Opary w Elektrimie to był tylko i wyłącznie zastaw za pożyczkę udzielona przez BRE Oparze na zakup tych akcji.  Olechowski mógł z łatwością przynieść Oparze taka kwotę w worku ale czasy się zmieniły. Układ PZPR-SB-WSI był już na tyle podzielony ze strona Moskiewska otwarcie już wałczyła ze strona pro unia europejska. Jest rok 2002 i powstała niedawno grupa skupiająca się wokół założycieli PO czyści pole. Dziecice KBW walczą miedzy sobą jak za dawnych lat 40 tych o władze .

Ryszard Opara odmawia jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie ale Rynkiewicz ostro domaga się zapłaty i realizacji weksla. Komornik wydaje nakaz zajęcia akcji Opary. Nie tylko Rynkiewicz ma problemy z odzyskaniem pieniędzy od R.Opary, także bank PKO –pamiętamy ze to ta sama SB-ecka banda –PKO i BH to ojciec i matka BRE .Całość trzyma w reku Olechowski czyli przełożeni z WSI Opary. PKO  w  dziwny sposób udziela Oparze potężnej pozyczki na zakup akcji  i zostaje z ręką w nocniku. 35  milionów zostaje zagwarantowane Oparze po prostu przez telefon podczas gdy jest on na urlopie PKO nie chce  nic w zamian. Ustala z Opara ze miliony  przeleje natychmiast a warunki pożyczki ustala na miejscu w Warszawie jak szanowny pan Opara wróci z urlopu. 23 grudnia 2002 Rynkiewicz przejmuje za pomocą weksla podpisanego przez Oparę akcje Elektrimu Opary o wartości 8 milionów papierów wartościowych przejmuje także 49% akcji giełdowych Elektromontarzu Północ należących do Opary. Zagrożona zostaje tym samym opcja pozyskania rosyjskiej grupy budowlanej Bonita jako inwestora strategicznego. Przykład-klasyk konfliktu interesów grupy pro Moskiewskiej z grupa pro unijna  Opara zostaje zmuszony do opuszczenia Elektrimu. Panowie Goldberg i Rolat nie podarują Rynkiewiczowi, kiedy Opara pakuje walizki robią porządek z Rynkiewiczem.

Dostaje trochę kasy do kieszeni i idzie na ugodę, pieniądze mafi nie sa dla takiego pionka  jak on, wie o tym doskonale i spuszcza głowę. Opara nawet nie wie ,bo nie zostaje poinformowany o tym ze dalej jest udziałowcem zarówno Elektromontarzu Polnoc jak i Elektrimu.W końcu jest tylko slupem wyciosanym przez KBW. Grupa RolatGoldberg  musi w jakis sposób pokazać Oparze ze lewizny na lewiźnie robić nie wolno bez pozwolenia i skazuje go na banicje.Po prostu o Oparze jest za głośno a to szkodzi wszystkim.

Zaczyna się kłopot z Elektrimem, następuje szereg wzmianek prasowych o kryzysie ,zmieniają się nazwiska szefów zarządu. Kiedy jednak następuje chwila ciszy medialnej Bandziory spod znaku RolatGoldberg przejmują Elektrim. Czarodziejem który ma ratować pralnie pieniędzy zostaje koleżka Opary inny śpioch-slup KBW właściciel Polsatu Solorz.

W warszawskiej cytadeli odnaleziono akta WSI, dotyczące najbogatszych Polaków i historii ich fortun, w tym m.in. Zygmunta Solorza. W archiwum KRRiT także poszukano dokumentów dotyczących właściciela telewizji Polsat i przekazano je ABW. Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza skorzystał z uprawnień prokuratorskich i przystąpił do procesu przeciw Elektrimowi. Walka o Elektrim i PAK najwyraźniej jeszcze się nie zakończyła. Być może jest to także walka o Polsat.

Wojna spadkobierców Bieruta to już nie żarty. Z jednej strony potężny kapitał uni z drugiej oligarchowie rosyjscy i banda NKWD.

Pomiędzy nimi Polska i Polacy którzy nawet nie zdaja sobie sprawy z tego ze nawet ulice już do nich nie należą.

Nie tylko ulice. Polski nie jest sejm, senat, nie jest rzad ani prezydent. Polskie nie sa media. Polska jest bieda, potężne bezrobocie powstałe po likwidacji prawie wszystkich gałęzi Polskiego Przemyślu. Zapaść Śląska, likwidacja przemysłu stoczniowego, najlepszych Polskich hut i przemysłu obróbki metali.

Prawdę o stanie Polski ujawnia tym co mówi ,sam Goldberg, który zgadza się na rozmowę w cztery oczy z dziennikarzami Ericem Ellisem oraz Prestonem Smithem z the bullietyn. Jest rok 2005 Goldberg od 15 lat poszukiwany przez władze australijskie także  udziałowcy jego firm ciągle maja na niego oko. Dziennikarze Australijscy tak jak w roku 1992 w Lodzi tym razem w Warszawie napotykają ścianę milczenia na temat Goldberga, wpada im w ręce umowa z podpisem pewnego pana mieszkającego w Warszawie na której widnieje taki sam podpis jak na dokumentach Goldberga. Docierają do dokumentów które świadczą o tym ze pod adresem ulica Cypryjska 2a na trzecim Pietrze żyje człowiek który wiekiem odpowiada Abrahamowi Goldbergowi. Nazywa się Aleksander Goldberg i posiada inna datę urodzin

Aleksander urodził się 23 czerwca 1929 roku podczas gdy Abraham 4 stycznia 1931.Rankiem tuz przed godzina 9.00 pewnej jesiennej Niedzieli zjawiają się pod domem strażnikowi mówią ze sa znajomymi Goldberga. Strażnik pyta czy chcą porozmawiać z panem Goldbergiem i przekazuje im domofon. Człowiek o starczym glosie mówiący płynną angielszczyzna z lekkim wschodnim akcentem odpowiada.

Rozmowa;

B-bulletin

G-Goldberg

B- czy pan Goldberg

G-tak

B- Dzien dobry moje nazwisko Eric Ellis z gazety bullietyn z Australi ,zapewne pan zna ,czy można prosić o rozmowę

G- Jestem teraz zajęty o 10 mam wizytę u lekarza teraz się ubieram ,możemy porozmawiać potem

B- jak najlepiej skontaktować się z panem

G- może pan zadzwonić na ma komórkę

B- jaki jest numer?

G- podaje numer także po zapytaniu o domowy nie odmawia również tego

B- co z pana córka Deborah i synem Zev ,sa w domu ,może z nimi mogę porozmawiać?

G- córka była ale gdzieś wyszła syn jest w domu

B- jest pan pewny ze nie może nam pan poświęcić chwili teraz?

G- nie ,nie mogę

B- szkoda bo jest dużo tematów do rozmowy na temat ostatnich 10 lat ,pana aktywności tutaj oraz bussinesu w Australi.

G- śmiejąc się odpowiada zapomniałem już dużo na temat tego co wydążyło się w Melbourne

Później dzwonią na telefon domowy  podany przez Goldberga ,odbiera zona mówi ze jest z Melbourne i przechodzi na akcent regionu, radzi aby zadzwonić na Tel.kom. Goldberg odpowiada i umawia się na godz. 16.oo w biurze Oxford Polska

B- Dlaczego pan nie stawił się na sprawę w Austarli

G- ponieważ tak mi poradził mój australijski prawnik

B- australijski prawnik tak panu poradził?

G- tak

B- jak nazywał się ten prawnik

G- nie pamiętam

B- ale proszę pana czy pan twierdzi ze australijski system prawny nie zagwarantowałby panu sprawiedliwego procesu skoro pan twierdzi ze nic pan nie zawinił?

G- kiedy będę gotowy to pojadę, powtarza kilkakrotnie

B- Jeżeli australijski system sadowniczy zaprosiłby pana teraz na sprawę i zapłacił panu bilet pojechałby pan?

G- nie potrzebuje aby płacili za mnie mam pieniądze

B- pytanie było czy pojechałby pan

G- oni mogą przyjechać tutaj i pytać o co chcą

B- czy kiedykolwiek rozmawiał pan z panem Maxsted z KPMG ponieważ on właśnie był śledczym w pana sprawie.

G- słuchaj, ja dzwoniłem do nich ,dzwoniłem i nic

B- kiedy po raz ostatni miał pan kontakt z nim

G- nigdy od czasu kiedy wyjechałem

B- za czym pan najbardziej tęskni w Australi mieszkał pan tam 40-50 lat

G- Vlados restauracja

Goldberg oprowadza dziennikarzy po biurze i powiada o tym jak przybył do Polski i biedny bez pieniedzy został zatrudniony przez Rolata ,otrzymywał pensje 10 tys. dolarów.

Rolat stwierdza później ze jak się dowiedział o przeszłości Goldberga to natychmiast go zwolnił. Prowadzi poważną firmę w Warszawie i nie mógł sobie pozwolić na zatrudnianie człowieka z taka reputacja.

B- czy miał pan jakieś pieniądze opuszczając Australie?

G- nie nie ,ale według australijskich mediów miałem podobno 1,5 biliona dolarów. Wiec nie powinni się dziwić temu co mam teraz

B-  sa ludzie w Australi którzy chętnie widzieliby siebie jako współwłaścicieli tego co pan posiada obecnie ,twierdza ze używał pan ich pieniędzy

G- ani centa

B- jest pan absolutnie pewny tego?

G- jestem pewny ,wiem lepiej niż pan

B- wiec jak to się stało skoro pan twierdzi ze nie miał pan żadnych pieniędzy ze otrzymywał pan takie kredyty i zbudował takie imperium w Warszawie?

G- ponieważ mam ludzi którzy wykładają pieniądze i jeszcze mnie o to proszą abym wziął, wielu mam takich

B- chce pan powiedzieć ze pomimo tego co się stało w Australi i długu ponad 1 biliona ,z taka przeszłością ,wciąż ma pan ludzi którzy dają panu takie kredyty aby zbudować imperium warte ponad 1 bilion w Warszawie?

G- tak to właśnie to co mnie spotkało

B- tylko celem ustalenia jaka jest pana data urodzin?

G- uśmiechając się odpowiada mam trzy daty urodzenia

B- urodził się pan trzy razy ?

G- po wojnie kiedy z rodzina przybyliśmy do Niemiec matka załatwiała nam papiery emigracyjne do Australi gdzie żył jej kuzyn ,poprosiliśmy o załatwienie pozwolenia na emigracje dla mnie i dla mego brata i mama to załatwiła. W Niemczech nie mięliśmy żadnych dokumentów wiec matka wpisała inne tak zostało w Australi jednak kiedy wróciłem do Polski dowiedziałem się  o mej prawdziwej dacie  urodzin

B- Wiec jaka jest prawdziwa?

G- 1929

B- czyli ta data z polskich akt?

G- tak naturalnie

B- czyli australijski paszport jest nieaktualny?

G- ciągle mam paszport australijski

B- ale pana paszport już nieważny lub został pan pozbawiony obywatelstwa

G- mam nowy paszport

B- tutaj pan dostał w ambasadzie ?

(Wcześniej Ellis kontaktował się z Ambasada która aktywnie poszukiwała Goldberga, niestety ciężko było go namierzyć)

G- tak, tak

B- w Australi jest pan znany jako Abraham G.

G- tak

B- i jest pan urodzony jako Abraham

G- tak

B- ale tutaj nosił pan nazwisko Aleksander Kadyk, potem Aleksander Goldberg

G- tak

B- być może powinien pan wytłumaczyć taka niespotykana sprawę

G- posiadam 10 rożnych nazwisk, niektórzy nazywają mnie Abe goldberg, inni Abraham Goldberg ,jakkolwiek to jest kiedy dostałem ten Polski paszport zmieniłem na Aleksander Goldberg

B- ale dlaczego Aleksander Kadyk ?

G- Aleksander Kadyk ponieważ przybyłem tutaj ,zmieniłem po przybyciu

B- dlaczego ?

G- ponieważ chciałem mieć paszport z innym nazwiskiem

B- ale dlaczego

G- ponieważ chciałem nie wiem dlaczego

B- ponieważ chciał pan się ….przerywa Goldberg

G- nie to Polski adwokat mi tak poradził ,spytał się jakie jest panieńskie nazwisko  matki ,powiedziałem jemu ,może dlatego ze czul ze nie lubi się tutaj zydow ,a może to była porada

B- ten prawnik to pan Lewandowski tak ?

G- tak pan Lewandowski poradził mi abym zmienił nazwisko w papierach, ale później zmieniłem na Goldberg ,ponieważ nikt nie nazywał mnie Kadyk,wszyscy nazywali Goldberg.

B- czy wiedział ze dając panu taka poradę ,daje ja uciekinierowi przed prawem?

G- po długim milczeniu…chyba tak ,ale w tamtym czasie nie byłem jeszcze ścigany paszport dostałem nie pamiętam chyba w 1991 a nie byłem skazany do 93 chyba czy 91 no nie pamiętam

Amnezja częsty przypadek jednakże pamięta Goldberg smak żeberek w knajpie Vlado po tylu latach

B- czy myśli pan ze ujdzie to panu na sucho ?

G- co ma mi ujść na sucho ,ja strąciłem więcej niż wszyscy inni, wiec co ma ujść?

B- to o co wielu ludzi sadzi

G- nie obchodzi mnie co ludzie sadza

B- był Bond Jon Elliot…

G- no i…

B- no i pan jest częścią tej grupy

G- tak

B- i wszyscy staneli przed sadem jedni zostali osadzeni inni nie …

G- może byli winni,ja nie jestem

B- ma pan 76 może 75 lat czy nie byłoby milej pójść do grobu wiedząc ze serce czyste ,wielu ludzi jest na pana złych, zarówno w Polsce jak i Australi.

G- może oni zawsze byli zli, sa tacy ludzie,mnie to nie obchodzi i mam ich gdzieś.

Urząd Australijski DPP potwierdza ze ciągle jest aktualny nakaz aresztowania na Goldberga. Jednakże nie można nic zrobić. Polska swych Obywateli nie wydaje . Ellis informuje urząd o tym ze Goldberg ciagle posiada obywatelstwo Australijskie i nowy paszport sprawa nawet nie zostaje skomentowana.

Polska przeżywała w swej histori różny stany likwidacji i niebytności, zawsze jednak byli Polacy, prawdziwi Patrioci. Dlatego ważne jest aby nie zapominać także o tych którzy Polskość i Honor Polski nosili w sercach także w tym okresie. Pamiętajmy wiec o ludziach takich jak pani Jadwiga Chmielowska która przez komunistyczna SB-KBW-WSI była ścigana listem gończym do polowy lat 90 tych za działalność miedzy innymi w Solidarności Wałczącej. Jedynie Śląskim Patriotom zawdzięcza J.Chmielowska to ze nie mogli jej dopaść. Pamiętać także należy o Krzysztofie Wyszkowskim który za podjęta walkę celem ujawnienia SB-eckiej przeszłości i powiązań L. Wałęsy zostaje przez mafie bolszewicka sądownie skazany wbrew wszelkiej logice i stanowi faktów. Anna Walentynowicz –matka Solidarności- zostaje przez bolszewików doprowadzona do stanu takiego ubóstwa ze tylko pomoc przyjaciół pozwala przeżyć jej oraz rodzinie.

A.Macierewicz oraz Adam Słomka z KPN zorganizowali 19 sto osobowa grupę w sejmie domagająca się rozliczenia złodziei związanych z FOZZ i innymi mafiami komunistów. Do marszałka Sejmu wpłynął wniosek podpisany przez 19- tu posłów, m.in. Jana Olszewskiego, Antoniego Macierewicza i Adama Słomkę o powołanie komisji śledczej do zbadania afery FOZZ. W pierwszym paragrafie projektu uchwały napisano:” Powołuje się Komisję Śledczą do zbadania roli tajnych służb w aferze FOZZ”. Podobny wniosek posłów o powołanie Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do zbadania tej sprawy był podejmowany w Sejmie, kiedy jego marszałkiem był Józef Oleksy. Wniosek ten nie przeszedł z braku quorum. Przyczynę nieobecności posłów SLD, PSL i UW podczas tego posiedzenia sejmu wyjaśnia spotkanie u marszałka Oleksego (SLD). Udział w nim brali: Cezary Stypułkowski- prezes Banku Handlowego i Andrzej Olechowski- w tym czasie szef rady nadzorczej Banku Handlowego. Obaj mieli nalegać, aby sprawie kontroli w Banku Handlowym, związanym z aferą FOZZ, nie nadawać rozgłosu .Zarzutu tego A. Olechowski nigdy nie zaprzeczał, ale ten fakt przemilcza do dziś.

Historia grabieży finansów Polski nie zna okresu, w którym władza ustawodawcza podjęłaby skuteczne środki zablokowania złodziejskich działań elit władz komunistycznych. Okres taki był niemożliwy, bowiem elity władzy ustanawiały prawo, które wykorzystywały instrumentalnie przeciwko własności państwa i obywateli. Po 1989 r. nie podjęto też z tą praktyką zdecydowanej walki. Gorzej! Utrzymanie i pogłębianie paraliżu organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, będącego spuścizną po PRL politycznej dyspozycyjności prokuratorów i sędziów, uniemożliwiło w groźnych dla państwa przestępstwach wyjaśnienie wielu wątków oraz dotarcie do sprawców i ujawnienie ich powiązań z postkomunistami. Rzeczywistość ta ośmiela do kolejnych przestępstw przeciwko skarbowi państwa i powoduje szkody nie do pokrycia. Występują tu wyraźne utrudnienia ze strony kliki pezetpeerowsko- esbeckiej w wyjaśnieniu tych afer przez organa sprawiedliwości.

Jak dotąd, nigdy publicznie nie wyjaśniono zasadności zarzutów trwonienia pieniędzy państwowych. Ministrowie w Polsce są praktycznie bezkarni za nieuzasadnione decyzje finansowe liczone w miliardach złotych i dewiz.

Ludzie tacy jak R.Opara wyszkoleni przez KBW sa co prawda małymi trybikami w bolszewickiej maszynie likwidacji Polski oraz narodu Polskiego, ale bez nich ta maszyna nie działałaby tak sprawnie jak działa.

Na swym blogu  http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/29441,naprawa-rzeczpospolitej-reforma-systemu-bankowego-czesc-ii który prowadzi Opara w  propagandówce KBW-WSI nowy ekran.pl pisze on ostatnio na temat swych dawnych kłopotów jak to nazywa z PKO oraz Ekektrimem. Pisze o tym jak został pokrzywdzony i doprowadzony do stanu biedy która zmusiła go do powrotu wraz z rodzina do Australi.

Pisze ze tylko dzięki radom zony nie sprzedał wszystkiego w Australi i musi zaczynać Zycie od początku z niczym. Wekslowy przekręt  oraz układy mafijne sa oczywiście całkowicie przemilczane.  Oparowie wyjeżdżają do Australi w roku 2003.Jednakze nie jest to tak jak pisze Opara. Kłamczuszek Opara nie pisze o tym ze;

Już w roku 2001 znajduje gniazdko w którym zamieszkają po skazaniu na banicje przez Goldberga. Tutaj właśnie przechodzimy do domu o którym pisałem wcześniej, o domu którego wstydzi się Opara. Żaden uczciwy człowiek nie wstydziłby się takiego domu ,każdy byłby wręcz dumny z tego ze uczciwa praca zdobył cos takiego. Ale czy człowiek który popadł w taka biedę jak Opara, został oszukany i ukradziono mu pieniądze, może pisać o tym ze

Richard Opara and wife Eva bought the property through company Patonville Pty Ltd in September, 2001, for $4.5 million.

*tłumaczenie

R.Opara wraz z ona Ewa poprzez kompanie Patonville Pty Ltd kupują we Wrześniu 2001dom za 4.5 miliona dolarów.

Dom ten będzie już niedługo znany w Australi jako Palazzo Opara.

Boasting a grand ballroom, a dining room for 30 guests, a 10-seat cinema, a tennis court, floating marina, gym and a squash court, Madison is spread over four blocks.

*tłumaczenie

Wyposażony w pokój jadalny  na 30 osób, sala kinowa na 10 osób, kort tenisowy, przystań na jachty, studio fitness, kort do squasza, rozciąga sie ta posiadłość na 4 budynki. Posiada 10-11 sypialni. Opara przyznał  kiedyś ze nigdy ich nie liczył.

Jednakże skazany na banicje i odcięty od lichwy Opara nie uważa ze to odpowiednie zadość uczynienie i cos co może otrzeć łzy po złodziejskim grajdołku jakim jest w tym czasie Polska.

R.Opara który jak pisze sam , wraca do Australi z niczym ,zaczyna przystosowywać dom, który jest w chwili zakupu druga najbardziej znana i exkluzywna rezydencja w Australi do standardu należnemu Polakowi- Humaniście – Patriocie jak sam o sobie pisze R.Opara.

On entering the massive home, which sprawls over four blocks, visitors are greeted by a replica of Boticelli’s Birth of Venus painted on the ceiling which took seven artists more than six months of lying on their backs on scaffolding to complete.

Dr Opara also filled it with wildly extravagant features including doors from India and Morocco, chandeliers from the United Kingdom, several Italian sculptures, a lion skin and head from South Africa and his most prized possession, a Roman-style sculpture which once graced the top of the Colonial Mutual Bank in George Street, Sydney.

The epic European-inspired mansion, known as Palazzo Opara, also features a grand ballroom, grand dining room for more than 30 guests, nine bedrooms, a cinema for 10, tennis court, floating marina, gym, squash court and ’10 or 11 bathrooms’ — Dr Opara said at one point he had ‚never really counted them all’.

Dr Opara, who had told his school teacher back in Poland that he wanted to be a millionaire, went on to make his pile in Australia in the medical sector as an anaesthetist, with a bio-technology company involved in drug discovery, and through property development.

His wife is an author of children’s books and an artist who edited an interior design magazine, and has written a romantic comedy novel.

*tlumaczenie

Wchodzących do  posiadłości wita kopia dzieła Boticelliego -narodziny Venus – która zdobi sufit ,malowało ja siedmiu artystów leżąc na plecach na rusztowaniach przez siedem miesięcy.

Opara sprowadza z Indi oraz Maroko specjalnie wykonane drzwi oraz inna armaturę drewniana, ekskluzywne żyrandole zamawia w Angli. Włosi dostarczają exkluzywne dzieła jak rzeźby i posagi. Afryka południowa dostarcza skory oraz głowę Lwa.

Jednakże najbardziej dumny Opara jest z

Zrobionej w stylu Rzymskim rzeźby która zdobiła do niedawna budynek Kolonialnego banku przy ulicy Jerzego w Sydney.

The palatial Sovereign Islands mansion Madison has been home to Polish couple Richard and Eva Opara since 2001 and which is described even by agent Shaun Kaddatz, of Ray White Prestige, as ‚OTT’ — over the top).

*tłumaczenie

Palatial Sovereign mansion Madison która jest domem Ryszarda oraz Ewy Opara od 2001 jest oceniana nawet przez agenta Shauna Kaddatza z Ray White Prestige jako ;OTT; czyli over the top.

Bieda oczywiście nie ma jednej zapisanej definicji. Bieda oraz głupota Gojów znad Wisły jak kiedyś pisał także na swym blogu Opara wynika z lenistwa Gojów. Bajka o mrówce i Koniku polnym.

Dr Opara, who had told his school teacher back in Poland that he wanted to be a millionaire, went on to make his pile in Australia in the medical sector as an anaesthetist, with a bio-technology company involved in drug discovery, and through property development.

His wife is an author of children’s books and an artist who edited an interior design magazine, and has written a romantic comedy novel.

*tłumaczenie

Dr.Opara  który  kiedyś nauczycielowi w szkole średniej powiedział ze zostanie milionerem osiągnął swój cel w Australi w sektorze medycznym jako anestezjolog ,powiązany z firma biotechnologiczną działająca w sektorze badan nad lekami oraz jako deweloper nieruchomości.

Małżonka  jest autorka książek dla dzieci oraz artystka wystroju wnętrz która wydaje także pismo poświecone temu tematowi. Napisała także książkę, nowele romantyczno komediowa.

Ryszard Opara prawdę mówi i pisze tylko wtedy kiedy się pomyli. Ryszard Opara jak wcześniej pisałem nie jest Tajnym Współpracownikiem żadnych służb ani agencji. Oczywiście pomijam fakty takie jak brak ujawnienia pańskiej karty z IPN oraz niewyjaśnione akta KBW- IPN BU 644/2367 OPARA RYSZARD KBW akta osobowe.

IPN BU 00612/4226 OPARA BOGUSŁAW WUSW Kielce jedynki akta

IPN BU 001198/6971 OPARA BOGUSŁAW WUSW Kielce jedynki MKF

IPN BU 00612/3549 OPARA JERZY WUSW Kielce jedynki akta

IPN BU 001198/6529 OPARA JERZY WUSW Kielce jedynki MKF

Ojciec Ryszarda Opary pochodzi z Kielc.

Ryszard Opara urodził się 28.06.1950, w Łobezie, woj. Zachodniopomorskie. Absolwent Liceum

Nr 34 (Tadeusza Kościuszki) w Piasecznie a następnie – Wydziału Lekarskiego

WAM – Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi w 1974. Staż i praca lekarza

w Warszawie w latach 1974-1979, (CSK WAM, ul Szaserów; CSK AM Banacha.                                                                                                                 Lata 50 te na Pomorzu zachodnim to właśnie lata w których tatko innego jawnego działacza bolszewickiego A. Kwaśniewskiego ,pułkownik sowiecki oraz obywatel rosyjski. Żyd z pochodzenia o nazwisku Stolzman  był szefem NKWD i tworzył zręby KBW mordując tysiące Polaków z AK oraz NSZ.

Łobez leżący tuz obok Białogardu w którym urodził się w 1954 syn pułkownika NKWD  Stolzmana vel Kwaśniewskiego Aleksander. Kilka kilometrów od Łobezu  od roku 1980 mieszka moja siostra. Ojciec jej męża, rodzina, jak wszystkie prawie na   ziemiach odzyskanych pochodził z kresów wschodnich. Łobuz z niego był , był milicjantem od konca lat 40 tych w okolicznych wsiach oraz samym Łobezie.

Świat jest mały, ludzie pamiętliwi.

Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi to właśnie założona przez KBW uczelnia do której dostawali się tylko wybrani i tylko na szczególnych warunkach ,szczególnie w latach 60 tych. KBW w latach 60-tych miało już inna nazwę, kadra oficerska jednak była ta sama.

Nie ma to jednak znaczenia bo jak wiemy osiągnęliście sukces waszej manipulacji oraz propagandy poprzez pranie mózgów pokoleniu Polaków nie znających genezy Polsatu – ITI – portalu nowy ekran.pl oraz wielu ,wielu innych mediów. Nawet ujawnienie akt tajnego współpracownika jak ostatnio Palikota nie wywiera już na nikim wrażenia ,nawet z takim życiorysem haniebnym tysiące przez was wychowanych młodych ludzi nie tylko pomogło mu zdobyć sukces wyborczy ale także pracuje  dla niego za odpowiednie pieniądze.

Ryszard Opara jest jawnym oficerem KBW-WSI jawnym pracownikiem niejawnych układów w KBW-WSI. Został nim kończąc WAM.

Polak –Humanista –Patriota  pisze o sobie R.Opara

Polak –   No cóż panie Opara. Polski paszport posiada i to jak wiemy niejeden, także Goldberg

Humanista –   humanizm Talmudzki także jest Humanizmem .

Patriota –   Polski Patriota to kiedyś  przełoży pana, panie Opara przez kolano i na gołym Tylku zostawi ślad owego patriotyzmu.

Właśnie tym młodym ludziom ,zmanipulowanym przez wasze nowobolszewickie media ,dedykowane sa artykuły takie jak ten. Prawda o was panie Opara będzie czasami ukrywana, będzie jak historia Goldberga niedostępna, ale zawsze znajdzie się ktoś taki jak Eric Ellis  i wyciągnie ja za uszy z najbardziej strzeżonego miejsca.

Ile Polski jest w Warszawie w roku 2011. Polsko jezyczne  media, żadne media nie dotykają układu który steruje nasza Ojczyzna podobnie jak samolotem  prezydenta L. Kaczyńskiego .

Goldberg  Rolat i reszta śpią spokojnie szykując kolejny wielki przekręt co widzimy chociażby po ostatnich ruchach w KBW-WSI-SB-PZPR (sprawa Czempińskiego)  oraz wypowiedziach oraz  zapewnieniach Sikorskiego.

Jenny Rogers | March 27th, 2009

Madison, the largest and most opulent estate at The Sovereign Islands, will go under the hammer today.

„Richard bought it in 2001 with the intention of never selling it and living there the rest of his life but circumstances have changed.” it had a $15 million price tag.

*tłumaczenie

Madison, dom który R. Opara kupił w roku 2001 idzie pod młotek. Richard kupił go z zamiarem spędzenia w nim reszty życia, ale okoliczności sie zmieniły. Wartość domu 15 milionów dolarów.

Jakie to okoliczności zmusiły R. Opare do takiej decyzji. Czyżby usłyszał o Tomaszu Parolu vel Łażącym Łazarzu i zdecydował ze czas ruszać ratować Ojczyznę za pomocą portalu internetowego nowy ekran.pl

O tym właśnie  –  oraz o innych Australijczykach jak Joe Chal oraz Bogdan Goczynski  którzy mieli spory wpływ ,zamierzony ,bądź jak w wypadku pana Goczynskiego niezamierzony, na ukazanie prawdziwej twarzy oraz celów tej inicjatywy KBW-WSI w następnej części. Portal  należy do  87 letniej  Mari Ziółkowskiej która  zakupiła ze swej renciny spółkę OK-KO w roku 2010.

PS.                                                                                                                                                                                                                                      Parafrazując pytanie E.Ellisa do Goldberga. Panie Ryszardzie Opara ma panjuż 60-61 lat czy nie milej byłoby złożyć kości w grobie mając spokojne sumienie. Wielu Ludzi jest na pana złych. Może powie pan chociaż gdzie teraz zajada żeberka  Goldberg.

Material jest bardzo obszerny, jednakże fakty historyczne oraz powiązania z nimi Ryszarda Opary  wymagają przedstawienia ich aby w pełni zrozumieć zło.

*materiały użyte

–Zbrodnia bez kary  dr. Leszek Wichrowski

Pol- Press Publishing, Inc.
Nowy Jork, 2003

Wydawnictwo:
Pol- Press Publishing,
Brooklyn, New York, USA.

–The bulletin Newsweek  November 6, 2005

The one that got away

When Melbourne rag trade magnate Abraham Goldberg disappeared, $1.5bn went missing with him. How we tracked down Australia’s biggest corporate fugitive.

EXCLUSIVE by Eric Ellis and Preston Smith

WARSAW, late October.

Sleek Mercedes and SUVs cruise cobbled streets that once carried sputtering Trabants and Tatras. Like Poland’s Stalinist yesteryear, the limos are black and their windows tinted. These days they no longer conceal communist spooks or party apparatchiks, but tycoons and their bodyguards. Poland has changed much since the Cold War.

But capitalism hasn’t changed the weather. Warsaw is as bleak as a le Carré thriller on this grey and bitter Sunday – the sort of day a Melburnian would be comfortable with. Which is what the man The Bulletin has tracked to an upscale city apartment called himself 14 years ago, before he became a fugitive from Australian justice, fleeing creditors left wondering about the $1.5bn they had invested in his companies.

Shades of le Carré again; like his secret police, we’ve staked out the Dom Wilanowski building at 2a Cypryjska Street from 7am, waiting for this man to surface; for breakfast, to pick up the papers, or to enjoy the simple pleasure of a weekend constitutional. Or even, perhaps, to vote, for it is also election day in Poland. The man we are looking for – once, and quite possibly still, one of Australia’s richest businessmen – renewed his citizenship here. The new president his fellow Poles will elect later today, Lech Kaczynski, will landslide to power promising to rid the newly democratic country of corporate crooks and corruption.

There are some Australians who say our quarry, Abraham Goldberg, is exactly that sort of man. His textile-based Linter Group was once one of Australia’s biggest companies. At his peak, Abe Goldberg could boast that his products – iconic Aussie brand names like Speedo, Kolotex, Exacto, King Gee and Stubbies – cluttered almost every wardrobe in the country. And then it all ended, suddenly, spectacularly and criminally, amid charges that millions of dollars were transferred by Goldberg’s executives to accounts and shelters around the world.

After which he simply disappeared. In a year, Goldberg went from being the world’s biggest rag trader to one of Australia’s most notorious fugitives. His business aide, Katy Boskovitz, went to jail in 1998, the only person to pay for the Linter misdeeds. The Australian Securities and Investment Commission, and the Department of Public Prosecutions have searched for him, and there may be as many as 17 charges outstanding. For the best part of 15 years, no one – not journalists, nor expensive government lawyers, nor liquidators or the private investigators they hired in Australia, Israel, the United States and Poland – has been able to pin him down. He’s been rumoured to be living in Israel, Los Angeles and here in Poland, his birthland. Some reports have even pronounced him dead, unsurprising given that he’s 76. Wherever he’s been, it’s not back to Australia, where justice is yet to be tried on Abraham Goldberg.

But The Bulletin is close. The unsuspecting Wilanowski doorman confirmed the previous day that a “Mr Goldberg” lives on the third floor, that he speaks English and that he has a daughter and son-in-law with the surname Furst. As far as he knows, the doorman says, the man is called Aleksander Goldberg, and he’s 70-ish. And he has a limp.

Polish corporate documents show that the Aleksander Goldberg living on the 3rd floor at 2a Cypryjska Street is close in age to Abraham Goldberg: Aleksander was born on June 23, 1929, while Australian records show Abraham was born on January 4, 1931. The Polish documents show that Aleksander Goldberg’s main business partners in Warsaw are Deborah and Zev Furst and a Sigmund Rolat. Deborah and Zev Furst are also the names of Abraham Goldberg’s daughter and son-in-law, to whom he transferred assets years ago. And Sigmund Rolat was the name of the New York-based businessman who first hired – and later claimed to have sacked – Abraham Goldberg when he fled Australia.

Brothers perhaps? A cousin? Or is it the same man?

Then comes the clincher. The Bulletin discovers papers signed in July this year by Aleksander Goldberg. The signatures are nearly identical to the one Abraham Goldberg applied to paperwork all those years ago. Short of a person’s DNA sample or fingerprint, handwriting experts say there is little better proof of identity than a signature. The man living on Cypryjska Street is Abraham Goldberg.

So, at 9am on this chilly Warsaw Sunday, we waste no more time on the stake-out. We bid the doorman a cheery dzien dobry greeting – we’re old friends by now. He asks if we’d like to speak to Mr Goldberg, then dials and hands us the building’s intercom handpiece. A man, old of voice, clearly fluent in English but with a thick eastern European accent, answers.

The Bulletin: Mr Goldberg?

Goldberg: Yes.

B: Good morning to you and sorry to bother you, but my name is Eric Ellis, a journalist from The Bulletin magazine in Australia, which I’m sure you know, and I would like to have a chat with you.

G: I am busy right now, I have to go to the hospital at 10am and I am just getting dressed. We can talk after that if you like.

B: What is the best way to get in contact with you?

G: You can reach me on my mobile.

B: What’s the number?

G: (gives number without hesitation) … but it might be turned off while I am at the hospital.

B: Do you have a home number?

G: Yes (gives number).

B: What about your daughter Deborah and your son-in-law Zev? Are they here? Maybe I could talk to them?

G: Deborah was here but she has gone back, but Zev is around.

B: You sure you can’t spare a few moments right now?

G: No.

B: That’s a shame, as there is a lot to talk about – your activities here over the last 10 or so years and what happened with your businesses in Australia.

G: (laughs) I have forgotten a lot about what happened in Melbourne.

Later, we call the telephone numbers Goldberg gave us. On the home number, we speak to his wife, Janette. She says she is ill with “problems with my spine”. Friendly enough but sounding frail, she picks up an Australian accent on the line and asks after its provenance; Melbourne. “I, too, am from Melbourne,” she says, and then suggests we call her husband on his mobile. He answers and agrees to meet the following day at 4pm, in the headquarters of Oxford Polska, on the 23rd floor of the Oxford Tower building that Polish corporate records show he part-owns. It is one of the tallest in Warsaw. “But no photographers,” he insists, and we reluctantly agree. It will be the first media interview Goldberg has done since leaving Australia.

After 14 years on the run, the last of Australia’s great business buccaneers and fugitives has finally been found. There’s a lot to discuss.

PERHAPS the correct way to assess the fortunate life of Abraham Goldberg is to join its various dots.

Here is a man, a survivor of the holocaust of his Polish homeland, ­arriving in 1948 to the abundant promise of post-war Australia – a penniless 19-year-old determined to rebuild the family fortunes that Hitler’s Nazis had murderously torn from them.

And he did. Phenomenally. Out of the war’s ashes came one of Australia’s genuine immigrant success stories. By 1989, with luck, guile and perhaps some of the same necessary cunning that kept him clear of the extermination camps, Abe Goldberg, with his famous brands, was regarded as the world’s biggest rag-trader. That year, his wealth was calculated to be $600m, which made him Australia’s fourth-richest man, up there with the Packers, Murdochs and Pratts. He lived in Toorak, in a sprawling faux English mansion on pukka Orrong Road, with a Rolls-Royce in its garage. He had more than earned his place in the heart of Australia’s Waspish establishment. It had been a fortunate life indeed.

But for Goldberg, like many Australian tycoons of the mad, greedy ’80s – Bond, Skase, Elliott, Connell – it wasn’t enough. He overreached – at least that’s the charitable way of putting it – by so much that by 1990, Linter had collapsed. Goldberg’s bankers, his shareholders and his 50,000-odd employees were missing around $1.5bn. Unsurprisingly, ASIC sought his arrest.

Let’s put that another way. There was a $1.5bn gap in the affairs of Abraham Goldberg, with charges flying of massive illicit cash transfers around the world. Wherever it went, the money was gone, and probably only Goldberg himself knew where it was. Or maybe his family: his wife Janette and two daughters, Deborah and Faye, and Deborah’s husband Zev Furst. Goldberg always insisted, when it suited him – usually when investigators and journalists asked difficult questions – that he had never owned Linter, that mysterious family trusts did.

And this is where Abe Goldberg was lucky again. He didn’t win the America’s Cup or preen around toney tropical resorts. Even though his travails – or were they crimes? – were bigger, more serious, than Alan Bond’s or Christopher Skase’s, he stayed under the radar of media and investigators; perhaps he was just cleverer than all of them. Then Goldberg got very fortunate. In 1989, about the time Linter was unravelling, Poles revolted. Lech Walesa’s Solidarity trade union movement threw off 44 years of Stalinism. With creditors and investigators after him, Goldberg quickly organised himself a passport in the new Poland. After 42 years in Australia, he could return home and start afresh, where few knew him and fewer would care. Naturally, because Poland had been in the Soviet orbit and Australia was a Cold War ally of Washington’s, Canberra and Warsaw had no extradition treaty (an anomaly since corrected). By late 1990 he had disappeared, the one tyro of the 1980s who seemed to get away with it. He’d always said his business style was to create chaos for others to fix. When he fled Australia, Abe Goldberg left one hell of a mess.

In 1992, the co-author of this article, Eric Ellis, went to Poland looking for Abe Goldberg. He had become one of a succession – like Bond in Britain and Switzerland and Skase in Spain – who sought sanctuary from their pursuers in Europe. The word was that Goldberg had returned to his home town of Lodz. Ellis only got as far then as his lawyer, the former Polish judge Andrzej Lewandowski, who told him Goldberg was a poor man but one who “had a lot to offer in teaching the western ways of business in Poland. He’s a man with many contacts and in great demand”.

“It is normal in business to go up and down,” Lewandowski said. “There are many people like Mr Goldberg in Poland. Maybe Mr Goldberg’s situation is interesting in Australia, but people in Poland do not care. We have more important things to consider at this moment in our history.

“He will never return to Australia.”

FAST-FORWARD to October 2005 to again connect the dots that join Abe Goldberg’s fortunate life. After a month’s investigation in Warsaw, The Bulletin learns that:

Goldberg is one of Poland’s leading property magnates, and controls at least 22 c­ompanies. These ­companies own as many as a dozen buildings in Warsaw, including several of its tallest skyscrapers, in a portfolio worth as much as $1bn.

Despite the outstanding ASIC charges against him, Goldberg remains an Australian citizen, and claims to have been recently issued with a new passport by the Australian Embassy.

Goldberg operates under as many as 10 aliases, but controls most of his holdings via the name Aleksander Goldberg.

He may have committed an offence under Polish law by having separate identity cards and passports with different names and dates of birth.

He sits at the top of an extensive network of influential corporate interests from across Europe, North America and Israel.

Goldberg has been involved in at least one property transaction with the Polish-Australian ­scientist-businessman Richard Opara, who controls the Australian-listed ­company Avantogen, the former Australian Cancer Technology.

He is in business with Polish government agencies, and influential figures from the former ruling communist party.

There would seem more than enough assets in Abe Goldberg’s life today to satisfy many of the 15-year-old claims of his creditors. He himself admits: “Now, I’m not a poor man.”

Indeed, with these revelations – which have attracted the attention of Polish officials – it’s quite possible that the good fortune in Goldberg’s life might be just about to run out. Details of his activities, provided by The Bulletin, are due to be published this week in Poland’s leading newspaper, Rzeczpospolita, by Poland’s premier investigative ­journalist Bertold Kittel, who has worked with the co-author of this article, Preston Smith, in exposing many scandals in Warsaw. The new Kaczynski government that Poles elected last month promises to inculcate world’s best practices of corporate governance into corporate Poland. Says Kittel: “They [the new government] just might be looking for a target to show they are serious.”

Apart from the confusion over Goldberg’s contradictory official papers – which was the pretext Warsaw used to hand Alan Bond’s Gdansk-based former bagman Tony Oates to Australian authorities for trial – there is little to suggest he has done anything wrong by doing business in Poland, despite it being one of Europe’s less particular venues as regards corporate governance. But as Oates knows, there is now an extradition treaty.

That’s assuming the Australian authorities in pursuit – if that’s the appropriate term to describe their actions, or lack thereof, over the years – actually do their job. Luckily for Goldberg, the corporate sleuths haven’t exactly been Slipper-of-the-Yard-like in their determination to nab him – or, for that matter, even to find him. About the best they seem to have done is track him to rooms at Warsaw’s Holiday Inn and Marriott hotels, where they quizzed his own expensive lawyers. The Marriott is barely 100m from Goldberg’s head office.

SO HOW is that The Bulletin can find a fugitive who has been on the run from Australian justice for 14 years in just two weeks on a magazine’s meagre editorial budget, when the full financial and legal force of the Australian legal and regulatory system cannot?

To those stung by Linter’s collapse, this is more than a good question, particularly in an age when the penalties for white-collar crime have been elevated almost to the level of murder and child molestation. Consider the convictions handed to the HIH felons in Australia, and those who ran Enron.

It can’t have been the cost. The Sydney Morning Herald reported in 1994 that “the Goldberg bankruptcy and liquidation has been one of the best resourced this country has ever seen. The liquidator and trustee in bankruptcy have a golden stash to exploit in chasing down their prey – that is, the interest on $400m in cash that is sitting on deposit with the National Australia Bank – the only major Australian bank lucky enough not to have lent to Goldberg.”

The official 14-year hunt for Abe Goldberg is a saga that covers few in glory, except perhaps Goldberg himself for having the nous to keep out of view for so long. Then again, perhaps he had good luck to have such bureaucratic bumblers and buck-passers doing the chasing.

Take the Victorian Official Receivers office. When The Bulletin contacted the Israeli lawyer Louis Garb, whom the Victorian government engaged to find Goldberg in Warsaw in the mid-’90s, he said: “I don’t know where he is; he is a will-o’-the-wisp. He could even be dead.” So did Garb return his fee? No – in fact, he asked The Bulletin for a fee for information which we already had. Garb put The Bulletin onto Kristov Malcevski, a Warsaw investigator also angling for a fee, who sought Goldberg in 1995, spending Victorian taxpayers’ money in trying – and failing – to do so. “I don’t think he exists,” Malcevski said. “He is like a ghost; you will never catch him.”

For his part, the Victorian receiver Ashley Page said: “Goldberg received a discharge from bankruptcy approximately 10 years ago and we have had no dealings with him since then.” (That was possibly one of Goldberg’s better deals: he was discharged from bankruptcy in November 1995 after his family agreed to pay $5.1m in settlement of a reported $793m debt. That’s about a couple of months’ rent on one of his better Warsaw buildings.)

Lindsay Maxsted, from accountancy firm KPMG, was appointed the Linter liquidator in 1990. He’s now the head of KPMG in Australia, enjoying a glittering career built in part on his handling of the remains of the Goldberg corporate carcass. At first, Maxsted didn’t respond to The Bulletin’s requests. “I’ve forwarded your email to Lindsay,” lamented KPMG’s media consultant Kerry Little. “Not much more I can do, I’m afraid.” Then, after The Bulletin had tracked down Goldberg, Maxsted found time to talk. (The timing, he says, was coincidence.) He said he knows nothing of Goldberg’s activities in Warsaw but admitted it was “possible” that cash may have been filched from the accounts. “These things do happen sometimes,” he said.

He also stated it wasn’t his job to pursue such investigations, but rather to sort and sell various pieces of the empire, a task that he says he had largely completed after about 18 months. Maxsted said he hasn’t spoken to Goldberg since the early 1990s “because there was no need to” – he no longer had control over Linter and associates. If anyone had responsibility for pursuing Goldberg on criminal matters, it would be ASIC and the Director of Public Prosecutions.

ASIC refuses to answer any questions about the status of the Goldberg investigation; this, about a matter that in 1996 was described “as the largest court case in Australian commercial history”. Spokesperson Angela Friend said “we are aware Mr Goldberg has been out of the country for some time, and that Mr Goldberg has been the subject of an investigation”.

The DPP says its arrest warrants are still outstanding. “Goldberg cannot be extradited from Poland because he has Polish citizenship, and Poland will not extradite its own nationals.” When told he was still an Australian, they had no comment.

The Department of Foreign Affairs and Trade seems to have been blindsided, too. When asked what they knew of Goldberg in Poland, a diplomat with connections to the Australian Embassy in Warsaw said: “I’ve never heard of the bloke. We’ve had no instructions on him. Can you send me over some stuff on him?” DFAT’s media spokesperson, Chris Kenny, did not return The Bulletin’s phone calls or emails on the matter. And yet, Goldberg claims he got his Australian passport renewed at the embassy on Nowogrodzka Street.

Richard Opara, who bought the late Rene Rivkin’s Sydney harbourside mansion, admits that although he met him on a number of earlier occasions in Poland, he hasn’t seen him since the late ’90s: “I am definitely not Goldberg’s representative in any way or form and I don’t have any business connections or associations with him.”

Curiously, about the only person willing to talk freely about Abraham Goldberg is Goldberg himself.

IN A 35-MINUTE discussion, Goldberg is by turns unrepentant, combative, contradictory and funny. He’s lost a bit of weight since leaving Australia, and is less avuncular than the man who founded one of this country’s great business empires. At first he says he won’t come back to face the charges against him, but then he says he will.

“I really have no plans for going back,” he says. “Of course, I maybe would like to go back some time because of this and that, but I have no desire at present: I am happy here, I have made my life, and that’s it. We have bought and sold lots of different companies. I am not a writer, I have to make a living. The Australian government is not paying me old [age] pension, so of course I am doing this.

“When I’m ready I will come,” the 76-year-old says. Then: “People live to 100.” He laughs. “There’s plenty of time. I’ll come when it suits me.” After 15 years away, Goldberg seems to have selective amnesia about the events that led to the collapse of Linter. While he says he has forgotten everything, when pressed he remembers enough to launch into a sharp condemnation of two of his fellow Linter directors, Katy Boskovitz and another senior executive, for the ills that befell him.

“There were two people who were responsible who did all this without my knowledge. These were Katy Boskovitz and [the senior executive], and that’s all,” he says. “If I have to go to [Australia to] clear myself, I will clear myself and I have no doubt that I will be cleared, because whatever the charges that were done were not done with my blessing, not by me but by two people who showed that because they were highly educated – and I am not – and they [thought] they knew better.”

The Bulletin: So why didn’t you go and have your day in court?

Goldberg: Because I was advised by the Australian lawyers not to come back.

B: You were advised by your Australian lawyers not to come back?

G: Yes.

B: What were the names of the lawyers?

G: I don’t remember.

B: But sir, the Australian legal system – are you saying the Australian legal system is not going to give you a fair trial? If you’ve done nothing wrong, as you insist, then … (interrupted)

G: When I’m ready, I will come. When I’m ready, I will come.

B: If the Australian authorities, the legal system, contacted you right now and said, “Mr Goldberg, we would like you to come to court in a month” – if they gave you a date, would you go? If they paid for your ticket?

G: I don’t need them to pay. I have money. I don’t need them to pay.

B: The question was, would you go? If they set a day? To answer the matters outstanding?

G: They can come here and ask whatever questions they want.

Incredibly, for a corporate investigation once described as not only the largest in Australian history but the best-resourced, Goldberg told The Bulletin that no ­investigator from Australia has contacted him for a very long time.

B: Did you ever talk to Mr Maxsted? Lindsay Maxsted, of KPMG? Because he was looking into the affairs of your company, Linter.

G: Look, I called them in. I called them in.

B: When was the last contact you had with him?

G: I’ve never had any contact since I left.

B: What do you miss about Australia? You lived there for 40- or 50-odd years.

G: Vlado’s Restaurant.

ABRAHAM GOLDBERG operates out of an office of the company he and Rolat own, Oxford Polska, in central Warsaw. This is the company that in 1992, Rolat, a prominent New York businessman, said employed Goldberg when he first came to Poland on a salary of about $10,000 a month. Rolat told The Sydney Morning Herald he had sacked him later that year, when he learnt of his business past. “I told him that in view of the adverse publicity, we would not be able to employ him or have any business connection with him. We did not want to have him working with us. He said that he understood that.”

Clearly, time heals all wounds. Not only did Rolat employ Goldberg, he now has him as a partner. (Rolat was not accepting calls when The Bulletin called him for this article.) Polish corporate records show that Oxford Polska is part-owned by Goldberg, Rolat, and Goldberg’s son-in-law and daughter, Zev and Deborah Furst. Rolat’s name litters the various official documents connected to Goldberg. And he is clearly a well-connected man in powerful circles, as Goldberg himself proudly points out.

During the interview, he takes The Bulletin on a tour of Rolat’s office, adjacent to his. “Now, come, I will show you the things of my partner, Mr Rolat,” he beams. “I can’t tell you what to think, that is up to you.” The wall of Rolat’s office is adorned with photographs of Rolat shaking hands and smiling with various VIPs; former Polish presidents Lech Walesa and Aleksander Kwasniewski, former Israeli PM and Nobel Peace prize-winner Shimon Peres, former US Secretary of State Henry Kissinger, former German foreign minister Joschka Fischer, various former Polish Communist Party hacks. It’s all very impressive, except to note that none of them is any longer in formal power.

In the interview, Goldberg insists he has a clear conscience about how he managed to start a new life in his birthland. Indeed, he describes a remarkably trusting business environment for newcomers like him.

B: When you left Australia, did you have any money?

G: No. According to the newspapers, yes, I had $1.5bn so they shouldn’t wonder what I have now.

B: There are people in Australia who would join the dots, [and decide] that the money you used to develop buildings here in Warsaw, that the money you use came from the companies and trusts that you controlled [in Australia].

G: Not one cent.

B: Are you absolutely sure of that?

G: I am absolutely sure, I know better than you.

B: Well, if you didn’t have any money when you left Australia, how were you able to get credit from major banks to buy buildings?

G: Because I had people, partners who put in money. I have dozens of people, and they would come and beg me to do it.

B: You are saying that in spite of the fact that you left Australia with these kinds of headlines that you took or absconded with more than $1bn … but you don’t have any money, and you still had people that vouched for you, and banks took your word to buy all this property in Warsaw?

G: Yes, that’s what happened.

Goldberg’s portfolio of prime Polish real estate is both impressive and extensive. His properties are fully rented, with prestigious tenants such as Citibank, one of the world’s largest banks and, ironically, one of Linter’s prime creditors in Australia.

Poland last year became a full member of the EU, entrenching the former communist stronghold in the heart of modern Europe and capping off a decade of remarkable economic growth. Coffee culture abounds, not the dank bars that spycatchers might recognise but gleaming trendy affairs chirruping with mobile phones where Boss-clad businesspeople cut deals and swap text messages.

While large parts of the Polish countryside remain poor and backward, Warsaw is as thrusting a Euro-capital as any, positioning itself as an entree to reforming economies to the east, and a promising new market for western Europe. Poland clearly has been good to the canny Goldberg, who has deftly ridden all sides of the Euro-boom.

Apart from Oxford Tower, a building constructed in 1970 as Poland’s first skyscraper of the communist era, for the state-owned telecom company Elektrim, he, his family and associates control or recently controlled:

The Blue Tower (also known as the Peugeot Building), a 12-year-old 45-storey tower in the heart of Warsaw’s financial district, Plac Bankowy, or Banker’s Square.

Norway House, a modern eight-storey office block in central Warsaw.

A residential and commercial complex at 61 Jana Pawla II Street, one of Warsaw’s most prestigious boulevards, named after the late Polish primate and pope, John Paul II.

A huge industrial park and logistics centre, Centrum Jagiellonska, situated across Warsaw’s Vistula River. Spread over about 20ha, it was formerly the main factory site of communist Poland’s state carmaker.

Park Blonie, a big commercial complex in Warsaw’s outer suburbs.

Euro Finance Real Estate, a property developer.

Metropol Holdings, a property developer.

Agencja Investycyjna, a property investment company.

JP Properties, a property holding ­company.

RNS Investment Sp. Zoo. This appears to be at the top of the pyramid of the Goldberg group. Its officers are the core of his network: Rolat and his partner, prominent New York lawyer Aaron Seligson, and Zev and Deborah Furst.

Doradztwo Handlowe, a management company controlled by Goldberg and the Furst couple.

Goldberg’s associates are extensive, unsurprising for a man known in corporate Australia as The Square Dancer for his propensity to enter the corporate fray with one partner and exit with another. His companies have teamed up with one of Israel’s biggest corporates, the Fishman Group, as well as big Dutch retail groups, often via companies based in the tax havens of the Netherlands Antilles, the British Virgin Islands and Jersey. Another close associate is the prominent Israeli businessman Zvi Ichaki, who controls the Tel Aviv-listed Profit Building Industries, and has stakes in the Goldberg-Rolat-Furst empire.

Goldberg is represented by Poland’s most influential law firm, and seems to have formed alliances with Jerzy Zalega, a prominent official of the SLD – the reconstructed Communist Party whose previous incarnation took hold of many of Poland’s state-owned companies in the frantic rush to capitalism that followed the fall of the Berlin Wall in 1989. Even the former England Test cricketer Phil Edmonds has done business with Goldberg and his network of associates, investing in the former Eastern Europe, mostly in property.

Nowhere in the Polish documents is the name Abraham Goldberg evident. Abe Goldberg uses several names in Poland, notably Aleksander Kadyks and, spread through official records, Aleksander Goldberg. It seems typical of the confusion that swirls around the man.

B: For the record, when were you born? Your date of birth?

G: Well, I have three dates of birth (laughs).

B: You were born three times, were you?

G: (laughs) No. After the war, when we left Poland, with my parents we came to Germany, and my mother had a cousin in Australia and we asked her to send a permit – for me, for my brother, and she worked out that I was born in January 1931 and she sent us the permit like this. In Germany, we had no documents whatsoever … so we went into the office there, and changed it. And so when we came to Australia, that is what it was. But when I came back here and checked my birthday, I found that I was born on the 23rd of June, 1929.

B: So what’s the correct one?

G: 1929.

B: The one in the Polish records?

G: Of course, yes.

B: So the Australian passport is incorrect?

G: I still have Australian passport, but (inaudible) date of naturalisation … (inaudible)

B: But your citizenship hasn’t expired or been revoked? You are still an Australian citizen?

G: I have a new passport.

B: You got it here? At the embassy?

G: Yes, yes.

B: You were known in Australia as Abraham Goldberg?

G: Yes.

B: And you were born, presumably, ­Abraham Goldberg?

G: Mmm.

B: But you have called yourself here ­Aleksander Kadyks first, and then ­Aleksander Goldberg now …

G: Yes.

B: Perhaps you could explain that unusual thing for me?

G: I have 10 other names. Some call me Abe Goldberg – some call me Abraham Goldberg – some call me Adam Goldberg, whatever it is. But when I got the Polish passport, I changed my Polish passport to Aleksander Goldberg.

B: But why Aleksander Kadyks?

G: Aleksander Kadyks is when I came here. I changed from Goldberg to Aleksander Kadyks.

B: Why?

G: Because I wanted to have a passport under a different name.

B: Why?

G: Because I wanted. I don’t know why.

B: Because you were evading the … (interrupted)

G: No, the Polish lawyer advised me not to have the passport as Abraham Goldberg. He said: “What is your wife’s name, or maiden name.” I told him this [and] this, he said Kadyks. Maybe he felt they don’t like Jews. And maybe that was his advice …

B: That [lawyer] was Mr Lewandowski?

G: Yes, yes, Mr Lewandowski. He said: “If you are going to get the papers” – he got me the passport – and he said, “I suggest you change the name.” Later, I changed it back because nobody called me Kadyks. Everybody, they called me Goldberg.

B: Did he realise he was giving that advice to someone who was a fugitive from the law in Australia?

G: (after long silence) Hmm, probably. But I wasn’t a fugitive at that date. This was before even. I got the passport, I don’t know, in ’91, I see, and I didn’t get a sentence [charge] until ’93 [’91] I think. I don’t remember.

AMNESIA. It so often seems to afflict our business heroes who fall on difficult times. And over the years, the very few times Abraham Goldberg has surfaced to confront his accusers, he seems to have been burdened by an acute case of it. So what does the future hold for The People versus Abraham Goldberg after these revelations? Will they make any difference at all to the inertia of those who seem to have put him into their too-hard tray? Will they make any difference to Abe Goldberg? The chefs at Vlado’s might be advised to keep Abe’s favourite T-bones away from the flame for a while yet.

B: Do you think you got away with it?

G: What did I get away with? I lost more than everybody else. What do you mean I got away with it?

B: Well, that’s what many people think.

G: I don’t care what people think …

B: There was Bond and John Elliott and …

G: Yes.

B: And you were part of that group …

G: Yes.

B: And they all progressively had their day in court, some lost, some did not …

G: Maybe they were guilty. I don’t feel guilty.

B: … you are 76-odd years old, 75 or there­abouts … wouldn’t you like to go to your grave knowing that in your heart of hearts you have done ­nothing wrong by anybody, in Poland or in Australia? There are a lot of people in Australia … who are extremely angry with you.

G: Maybe they were angry before, too … people are what they are … I don’t care or give a damn for them.

RYSZARD ZBIGNIEW OPARA – Życiorys- podany przez R.Opare  na stronie portalu NE.

Ryszard Zbigniew OPARA, polski patriota

ur 28.06.1950, w Łobezie, woj. Zachodniopomorskie. Absolwent Liceum

Nr 34 (Tadeusza Kościuszki) w Piasecznie a następnie – Wydziału Lekarskiego

WAM – Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi w 1974. Staż i praca lekarza

w Warszawie w latach 1974-1979, (CSK WAM, ul Szaserów; CSK AM Banacha

2). Od roku 1980 w Australii. W latach 1980-1985 pracuje jako lekarz ogólny

(różne szpitale w Sydney oraz prywatna praktyka).

Założyciel, Prezes i główny akcjonariusz firmy Alpha HealthCare

Limited, od roku 1988 notowanej na Giełdzie w Sydney, zajmującej się budową

i zarządzaniem Prywatnych Szpitali i Przychodni Medycznych (w tym placówek

opieki dla osób starszych) – na terenie całej Australii. Jednocześnie prowadzi

inne inwestycje – głównie w nieruchomościach.

Od 1994 roku, wraz z rodziną, na stałe w Polsce. Prowadzi inwestycje w

nieruchomościach (Centrum Logistyczne „Elemis” – Warszawa, Centrum

Logistyczne – Piaseczno) oraz na GPW. Między innymi inwestycja w Elektrim

SA. (W latach 2002-2003 Wiceprezes Elektrimu SA).

W latach 2003-2010 pobyt w Australii – działalność gospodarczą w

nieruchomościach oraz na GPW w Sydney – Spółki firm biotechnicznych –

Acuvax Ltd oraz Polartechnic LTD.

Od roku 2010 – razem z rodziną w Polsce. Żonaty od 21.06.1975. Sześcioro

dzieci.

Zainteresowania: muzyka poważna, literatura Polska; sport (tenis, golf

— Nie wielkie światowe koncerny, ale trzech rodzimych biznesmenów przebojem zdobyło Elektrim.

Przed wejściem do siedziby BRE Banku zatrzymuje się luksusowy srebrny mercedes. Wysiada Ryszard Opara, nieznany dotąd szerzej przedsiębiorca z podwarszawskiego Piaseczna. Ten wysoki, lekko szpakowaty mężczyzna jest od tygodnia objawieniem polskiej giełdy.

Razem ze znanym biznesmenem Zbigniewem Jakubasem i prezesem BRE Banku Wojciechem Kostrzewą przejął w ubiegłym tygodniu kontrolę nad gigantem polskiej giełdy – Elektrimem. Efektowne wejście na salony polskiego kapitału nobilituje go bardziej niż szlachecki sygnet, jaki nosi na prawej ręce. – Nie mam szlacheckich korzeni, to prezent od rodziny mojej żony – tłumaczy.

Elektrim jest najbardziej znaną polską firmą na Zachodzie. Od dawna apetyt na jej aktywa mają światowe koncerny, takie jak francuski Vivendi czy Deutsche Telekom. A konkretnie na należące do Elektrimu akcje Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator sieci Era GSM) oraz Zespołu Elektrowni Pątnów – Adamów – Konin (10 proc. polskiej energetyki). Akcje dwóch klejnotów naszej gospodarki stanowią 75-85 procent wartości Elektrimu. To 3,4-5 miliarda złotych – wielkie pieniądze, równowartość sumy, jaką ministrowi finansów ma przynieść ostatnia podwyżka podatków. Co z tego jednak, że Elektrim jest wielki, skoro spółka nie ma pieniędzy na spłatę zobowiązań, a w sądzie od kilku dni leży wniosek o jej upadłość. Bankructwa koncernu nikt jednak nie bierze pod uwagę. Z łatwością mógłby spłacić długi (ok. 2,5 mld zł), sprzedając swoje aktywa, np. udziały w PTC (warte około 3 miliardów złotych). Wielu analityków nie wierzy w deklaracje nowych właścicieli koncernu, jakoby kupili jego akcje po to, by postawić go na nogi. Możliwe, że Opara, Kostrzewa i Jakubas chcą tylko sprzedać, co się da, i wycofać z interesu ogromną gotówkę. W bankowości inwestycyjnej byłby to zapewne interes roku. Ale też nie można wykluczyć, że Kostrzewa chce – jak zapowiada – naprawić koncern zostając w nim na dłużej.

Przejmując Elektrim, Kostrzewa zachował się jak wilk w owczej skórze. Kłopoty koncernu z płynnością zaczęły się od wymuszenia przez BRE na Elektrimie natychmiastowej spłaty 225 mln zł długu (równie ostro Kostrzewa poczynał sobie w ubiegłym tygodniu z wydawcą tygodnika „Twój Styl”). Fakt, że w kasie koncernu zabrakło gotówki rozjuszył pozostałych jego wierzycieli. Widząc, że można odzyskać swoje pieniądze, natarczywie zaczęli domagać się ich zwrotu. Kiedy okazało się, że Elektrim nie może potraktować ich tak samo jak BRE, złożyli wniosek o upadłość dłużnika. Cena akcji Elektrimu spadła do najniższego od 7 lat poziomu.

Wtedy Kostrzewa pokazał swoją prawdziwie wilczą naturę. Wraz z kilkoma sojusznikami po cichu skupił pakiet akcji koncernu (w sumie mają 20-30 procent), mogący dać kontrolę nad Elektrimem. Ale owczej skóry nie ściągnął: z naszych informacji wynika, że w ostatnich tygodniach zaproponował zarządowi Elektrimu pożyczkę krótkotermionową. Oferta pomocy ma jednak bardzo wysoką cenę: zastaw na wszystkich aktywach koncernu i wyłączność na ich sprzedaż. Dodatkowo za pośrednictwo i doradzanie w tych transakcjach, BRE żąda sowitej prowizji od Elektrimu. Kostrzewa odmówił komentowania naszych informacji, powołując się na tajemnicę bankową. Na rynku mówi się też, że BRE próbuje dogadać się z wierzycielami, proponując im odkupienie obligacji koncernu. Powodzenie tego manewru oznaczałoby złapanie Elektrimu w potrzask. Jeżeli ten weźmie pożyczkę od BRE i jej nie spłaci w terminie, wówczas bank przejmie wielokrotnie bardziej wartościowe aktywa koncernu. Stanie się jego głównym inwestorem.

Byłaby to ironia losu – przed 15 laty Elektrim dał pieniądze na utworzenie BRE. Teraz bank daje pieniądze koncernowi, ale po to by go przejąć.

Podchody pod Elektrim nie powiodłyby się Kostrzewie bez Jakubasa i Opary. Dzięki nim przejmowanie giełdowej spółki odbyło się bez rozgłosu, który mógłby podbić cenę jej akcji. BRE jest bowiem na tyle istotnym graczem na rynku, że pozostali inwestorzy bacznie przyglądają się temu, co robi. Dlaczego Kostrzewa wybrał akurat tych biznesmenów? Co do Jakubasa odpowiedź jest prosta: obaj panowie grają wspólnie od dawna (więcej o tym na stronach 52-53), co pokazali m.in. kupując razem Optimusa.

Bardziej zaskakująca jest obecność u boku prezesa BRE nieznanego szerzej biznesmena spod Warszawy. Tylko uważni obserwatorzy rynku wiedzieli, że Opara jest właścicielem połowy akcji Energomontażu Północ, niewielkiej spółki zarabiającej na remontach polskich elektrowni. Powiązania z Elektrimem zagwarantowałyby jej lukratywne zlecenia z wielkich elektrowni należących do koncernu. Opara twierdzi jednak, że nie o pieniądze mu chodzi. Do spełnienia ma misję – budowę polskiej grupy kapitałowej działającej w energetyce. Ujawnia, że poza Elektrimem interesuje go zakup warszawskiego zakładu energetycznego STOEN.

Zdumiewa rozmach tego mało znanego biznesmena – z zawodu lekarza anestezjologa. Twierdzi on, że fortunę zbił w Australii. Chwali się, że stworzył tam pierwsze prywatne pogotowie ratunkowe. Jakubasa poznał, gdy razem sponsorowali w Warszawie zawody żużlowe. Teraz wynajmuje mu magazyny.

– Opara wspomina, że o Elektrimie myślał od dawna. – W listopadzie trafiłem do prezesa Kostrzewy. Okazało się, że myślimy o tym samym – mówi.

Może to wspólne wizje ich zbliżyły, a może jakiś wpływ na dobór partnera miał bardziej prozaiczny fakt, że sąsiadem Opary jest Jacek Walczykowski, wiceprezes Elektrimu. – Jacek opowiadał mi o swojej firmie – potwierdza znajomość Opara. – Nie zdradzał mi żadnych tajemnic. Ta znajomość nie ma wpływu na moją decyzję o zakupie akcji Elektrimu – zastrzega natychmiast. Walczykowski w rozmowie z nami spodziewa się, że zostanie w zarządzie.

Kostrzewa o personaliach nie mówi, ale zmiany we władzach spółki uważa za konieczne: – Pod dotychczasowym zarządem Elektrim tylko dryfował – mówi prezes BRE.

– Jestem jak najdalszy od tego, by grzebać Elektrim. Chcemy, by pozostał na giełdzie i odgrywał ważną rolę w prywatyzacji elektroenergetyki. To ostatni naprawdę cenny sektor gospodarki w rękach państwa

– mówi Kostrzewa. Wartość księgowa polskich elektrowni i zakładów energetycznych szacowana jest na 33-34 miliardy złotych. A tam, gdzie są wielkie pieniądze, tam pojawia się Jan Kulczyk. Członek rady nadzorczej BRE od paru lat intensywnie inwestuje w energetykę. Być może stoi też za przejmowaniem Elektrimu.

W scenariuszu Kostrzewy podstawą nowego Elektrimu mają być właśnie elektrownie (pod młotek pójdzie część telekomunikacyjna). Jednak zapowiedzi reformy mogą też służyć wyłącznie podbijaniu ceny akcji koncernu. Po to, by inwestorzy, którzy przebojem zdobyli spółkę, mogli ją teraz sprzedać z dużym zyskiem. Jak skończy się ta historia? – To dopiero początek. Ciekawe rzeczy będą się działy. Uczestnicy gry dopiero zajęli pozycje – mówi Kostrzewa.

Daniel Passent -Polityka

Piąta kolumna w czwartej RP

Tego nam tylko brakowało, żeby największy aferzysta międzykontynentalny nazywał się Abraham Goldberg, żeby to było dziecko Holocaustu, sponsor Stowarzyszenia Dzieci Holocaustu, który w dodatku mieszka przy ulicy Cypryjskiej (gdzie miałem kilku dobrych znajomych, zanim awansowali do Konstancina, a nawet wyżej). Kiedy człowiek to czyta, to ma ochotę głosować na Bubla.

Strach wyjść na ulicę, żeby nie spotkać aferzysty na skalę międzynarodową. Dawniej, jak człowiek wychodził na miasto, to najwyżej bał się kieszonkowców, a w najgorszym wypadku – ZOMO. Teraz ulice pełne są podejrzanych typów niewiadomego pochodzenia. Okazuje się, że to policjanci zesłani przez ministra Dorna na ulice. Jak świat światem, każdy kolejny oberpolicjant wysyła swoich ludzi na ulice. Moczar wysyłał, Miller wyganiał, Kalisz wypędzał, a teraz Dorn wykopuje zza biurek – na miasto, na ulice, bliżej ludzi, a bliżej ludzi to znaczy bliżej przestępców. (Przestępca też człowiek – pomyślał zapewne minister Ziobro otwierając bramy więzienia dla czterech mieszkańców Włodowa).

Strach wyjść na miasto, bo co drugi przechodzień jest z policji, a pozostali są z Włodowa albo z Sydney. Sami policjanci nie garną się na ulice, trzeba ich wyganiać siłą – dlaczego? Dlatego, że każda kolejna władza jedną ręką wygania stójkowych na ulice, a drugą – modernizuje im komisariaty. Serce rośnie, kiedy człowiek ogląda w telewizji te nowe komputery, faksy, kserokopiarki, aparaty do identyfikacji daktyloskopii, kolonoskopii i linii papirusowych. Nic dziwnego, że dysponując takim wyposażeniem funkcjonariusze niechętnie wyruszają na miasto, gdyż trudno to wszystko dźwigać ze sobą. Ale i na to nasz nowy rząd, niewątpliwie najbardziej propolicyjny od obalenia gen. Kiszczaka, ma sposób – będą mianowicie odbierać telefony komórkowe celem odchudzenia.

Rzeczywiście, trudno dogonić Goldberga, jeśli w kieszeni ciąży nokia. Dlatego nowy rząd zapowiedział, że zmniejszy ilość telefonów komórkowych w administracji o 30 proc. Oczywiście, nie będą zabierać telefonów wszystkim, dwie trzecie nadal będą wyposażone w przenośne aparaty telefoniczne, a jedna trzecia (ta z CUA) otrzyma aparaty podsłuchowe i dzięki temu wszyscy będą podłączeni do Operacyjnego Systemu Łączności. Załóżmy, że policjant widzi na ulicy Goldberga, ale nie ma komórki. Rekwiruje ją u najbliższego przechodnia, a jeśli nie zna kodu, przekazuje wiadomość językiem migowym do najbliższego funkcjonariusza wyposażonego w telefon, co zostaje podsłuchane przez Centralny Urząd Antykorupcyjny (który będzie miał prawo do podsłuchu, zwłaszcza funkcjonariuszy), a stamtąd już dwa kroki dehaelem na Rakowiecką i nazajutrz w południe wiadomość jest w Sydney.

Znawcy twierdzą, że zmniejszenie liczby telefonów komórkowych ausgerechnet o 30 proc. (także postulat Platformy Obywatelskiej, mimo to uznanej za partię inteligentów) to dopiero początek. Istnieją bowiem preparaty, które zmniejszają liczbę zmarszczek o 47 proc., a po trzech tygodniach systematycznego użytkowania nawet o 68 proc. Co zrobimy z tak wielką ilością niepotrzebnych telefonów? Sztabowcy PiS mają już plan: telefony dla hospicjów. Będą telefonować do Hanny Gronkiewicz i opowiadać, jak im dobrze.

Nic tedy dziwnego, że Abraham Goldberg, widząc głęboko humanitarny charakter IV RP, nie chce wracać do nieludzkiej Australii. „Po co miałbym wracać. Czuję się tu szczęśliwy”– mówi. Czytałem tę wypowiedź kilka razy, nie wierząc własnym oczom. Od czasu wyborów ilość amatorów emigracji do Australii, a nawet do Nowej Zelandii wzrosła aż o 27 proc., tylko jeden Abraham mając taką możliwość kurczowo trzyma się naszego kraju. Dlaczego mieszka w Polsce, skoro ma zapewniony wikt i opierunek w Australii? Oto moja hipoteza: Jak informuje „Rzeczpospolita”, Goldberg nie tak dawno zmienił imię z Abraham na Aleksander. Dlaczego, to chyba jest jasne dla wszystkich: To układ, ten sam układ, który rządził do niedawna w Polsce, załatwił, że Abraham zmienia imię na Aleksander, a Aleksander trzyma parasol nad Abrahamem. Abraham vel Aleksander Goldberg to jest ten brakujący piąty wierzchołek czworoboku, który rządził polską, a który zdemaskował dr Tomasz Żukowski – ulubiony niezależny socjolog Jarosława Kaczyńskiego. Ten układ to niektórzy politycy, niektórzy biznesmeni, niektórzy „służbiści” (od służb), niektórzy przestępcy i – dodajmy – niektórzy Goldbergowie.

Abraham wybrał Polskę – bo u nas nie ma antysemityzmu. Uspokoiła go rozmowa z Jackiem Kurskim w „Życiu Warszawy”: „Popisał się też Pan grepsami antysemickimi. (…) Gdy zapytano, dlaczego Krzaklewski przyjmuje masonów i Żydów do »S«, odpowiedział pan: »Marian nie lubi masonów i Żydów, więc mam nadzieję, że ten proces będzie kontrolował«”, na co Kurski odpowiada: „Cytuje pan przekręconą moją wypowiedź sprzed 10 lat. Ja naprawdę nie mogę być antysemitą. Przecież mam rodzonego brata w »Gazecie Wyborczej«! (Śmiech)”.

Każdy inny Goldberg na wiadomość o tym, że powstaje Centralny Urząd Antykorupcyjny, który ma liczyć do tysiąca funkcjonariuszy („Oczywiście tylko z solidarnościowym rodowodem” – zapewnia jego przyszły szef Mariusz Kamiński), zwiewałby, gdzie pieprz rośnie, choćby do Australii, ale nie nasz Aleksander. Ten bowiem czuje się w Polsce bezpiecznie, bo ma miejsce na V kolumnie. Wystarczy uprawiać biały wywiad, żeby zdemaskować piątą kolumnę w czwartej RP. W dniu dzisiejszym (9 XI) na V kolumnie „Gazety” znalazły się następujące artykuły: „SKOK na komendy policji.” „Bieńkowski walczy z korupcją”. „Kamiński na urząd antykorupcyjny.” „Siemiątkowski oskarżony za notatki”. A na V kolumnie w „Rz”: „Drugie życie Abe’a Goldberga”. „Nie odpowiedzą za handel bronią” (pistolety ukryte w makaronie, nowa ekipa poszukuje materiałów na Dukaczewskiego). „Proces Colosseum rusza w styczniu”. „Co powiedzą nowi świadkowie” (lustracja Moczulskiego) i „Kto pomagał zabić księdza”.

Ktoś tę V kolumnę niechybnie koordynuje. To że Michnik uprawia V kolumnę, to już wiadomo od dawna, ale że Grzegorz Gauden z „Rz” również – to dla mnie nowina. Po takiej lekturze strach wyjść na miasto. Najlepiej schronić się na komendzie, gdzie teraz jest luźno i przestronnie. Tam można oddać się lekturze teczek i akt osobowych, żeby zrozumieć, jak to się dzieje, że Andrzej Ananicz – wczoraj dobry, bo z opozycji, dziś jest zły; dlaczego sędzia Kryże – wczoraj zły, bo skazywał opozycję, dziś jest dobry; dlaczego płk Nowek – do niedawna uważany przez braci K. za wroga, odzyskał ich zaufanie (to akurat wiadomo – bo sprawdził się jako niezależny ekspert komisji orlenowskiej). Na tle tych przemian metamorfoza Abrahama w Aleksandra i z powrotem może już tylko dziwić najbardziej prymitywne plemiona w interiorze Australii.

Daniel Passent


–Bardzo sceipowe. Rzeczpospolita:

Drugie zycie Goldberga

Australijski miliarder, scigany za zdefraudowanie póltora miliarda dolarów,
od 15 lat mieszka w Warszawie. Jego firma kupila niedawno jeden z
najwyzszych drapaczy chmur w miescie

Abraham Goldberg moze czuc sie bezpiecznie. Jest polskim obywatelem, dlatego
nie grozi mu ekstradycja. Ostatnio jego firma kupila jeden z najwyzszych
budynków w Warszawie, dawny wiezowiec Elektrimu
(c) THE BULLETIN NEWSWEEK
(c) PIOTR GESICKI
Abraham Goldberg jest najbardziej poszukiwanym „bialym kolnierzykiem” w
historii Australii. Ciazy na nim 17 kryminalnych zarzutów dotyczacych m.in.
falszowania dokumentów i wyprowadzania pieniedzy z firm. Wedlug prowadzacych
dochodzenie australijskich prokuratorów zdefraudowal 1,5 mld dolarów, czyli
ok. 4,5 mld zlotych.

Przez ostatnie 15 lat Goldberg skutecznie sie ukrywal. Ostatnie informacje
na jego temat pochodza z 1992 roku. Od tego czasu zacieral slady. Zmienial
obywatelstwa i nazwiska, zyl w cieniu, starannie unikajac wszelkich
publicznych spotkan, podczas których ktos móglby zrobic mu zdjecie.

Kilkanascie dni temu wspólnie z dziennikarzami australijskiegoprestizowego
tygodnika „The Bulettin”, który jest australijska mutacja „Newsweeka”,
odnalezlismy go w Warszawie. Mieszka w strzezonym apartamentowcu przy ul.
Cypryjskiej. Jego firma Oxford Group inwestuje miliony zlotych w
nieruchomosci, jest wlascicielem Oxford Tower, dawnego wiezowca Elektrimu w
centrum Warszawy. – Jestem w szlafroku, porozmawiamy w biurze – powiedzial
przez domofon. Na spotkanie w biurze nie dotarl.

Pod koniec lat 80. Goldberg byl, obok m.in. potentata medialnego Ruperta
Murdocha, jednym z czterech najbogatszych ludzi w Australii. Jego osobisty
majatek byl szacowany na 600 milionów dolarów amerykanskich. Jego
przedsiebiorstwa zatrudnialy dziesiatki tysiecy ludzi, obroty kontrolowanych
przez niego firm szacowano na miliardy dolarów. W Australii nazywany byl
królem tekstyliów.

W latach swietnosci firma Linter Group, której zalozycielem i wlascicielem
byl Goldberg, nalezala do najwiekszych na swiecie producentów odziezy.
Produkowane przez nia ubrania byly w Australii niezwykle popularne, nosila
je wiekszosc Australijczyków. Jedna z bardziej znanych marek byla Speedo.
Goldberg prowadzil tez rozlegla dzialalnosc inwestycyjna, przejmujac szereg
duzych firm australijskich.

Goldberg nalezal do smietanki towarzyskiej Melbourne. Kolorowe czasopisma
rozpisywaly sie o jego wystawnym trybie zycia. Jego willa przy Orrong Road
uchodzila za jeden z najpiekniejszych domów w Australii. Dla wielu
Australijczyków biznesmen byl symbolem -cudem ocalone dziecko Holokaustu z
dalekiej Polski, które po wojnie z matka znalazlo sie na nieznanym
kontynencie, po czterdziestu latach dotarlo na sam szczyt.

W 1990 roku piekny sen prysnal jak banka mydlana. ImperiumGoldberga leglo w
gruzach. Linter Group okazala sie „wydmuszka”. Policja od poczatku
podejrzewala, ze wlasciciel umyslnie doprowadzil do upadlosci, transferujac
wczesniej pieniadze na konta za granica. Podejrzany o doprowadzenie do
najwiekszej w historii kraju afery finansowej, zdolal uciec. W ostatniej
chwili wyjechal do Londynu. Wraz z nim zniknely najwazniejsze dokumenty
dotyczace firmy. Na 15 lat zapadl sie pod ziemie.

Goldberg nie ukrywa, ze w obawie przed aresztowaniem prawdopodobnie juz
nigdy nie wróci do Australii. – Czuje sie tu szczesliwy. Po co mialbym
wracac? – pyta. Czego mu najbardziej brakuje? – Steków z restauracji Vlados
w Melbourne -mówi z ironia i dodaje: – Chce zyc tutaj, w Polsce, zyciem,
które wybralem.

BERTOLD KITTEL

Skuteczniejsi od policji
The Bulettin to prestizowy australijski tygodnik. Jest mutacja
amerykanskiego „Newsweeka”. Reportaz o Abrahamie Goldbergu jest glównym
materialem numeru, który dzis trafi do czytelników w Australii. Redakcja
poswiecila temu tematowi az 10 kolumn. Sprawa Goldberga od lat nie przestaje
interesowac dziennikarzy. Wspólautor tekstu Eric Ellis juz w 1992 roku
próbowal odnalezc Goldberga w Polsce. Wtedy sie nie udalo, ale kilka tygodni
temu Ellis wrócil do Warszawy. Znal wiecej szczególów dotyczacych Goldberga.
W odnalezieniu biznesmena pomogla „Rz”. Przez tyle lat naszym wladzom nie
udalo sie to, co udalo sie dziennikarzom mówi Ellis. A przeciez oni mieli
tyle srodków, a my jedynie skromny budzet.
–Jenny Rogers | March 27th, 2009

The exterior of Madison hides an opulent interior.

TWO of the Gold Coast’s grandest homes are for sale.

Bartinon, the magnificent mansion once the home of the late Sir Justin Hickey and his wife, Lady Barbara Hickey, will be auctioned next month while Madison, the largest and most opulent estate at The Sovereign Islands, will go under the hammer today.

Both are landmark Gold Coast properties with exotic histories to match.

Bartinon has hosted kings, sultans and musical royalty and the Hickeys were renowned for throwing the property open for lavish, free charity functions.

It also was a holiday home for the King of Tonga, Frank Sinatra, the Sultan of Brunei, the Rolling Stones, Whitney Houston and Henry Kissinger.

Sir Justin, a great raconteur, keen sailor and staunch National Party supporter who was knighted for his charity work, was renowned for dressing in white and red safari suits with classy white shoes.

Other previous owners were tourism pioneers Angela Burger and Sidney Melksham who made their fortune operating a resort and barge on Fraser Island but later fell foul of the Australian Competition and Consumer Commission.

Photo gallery: Millionaires mansions
Have your say on the feedback form below
Gold Coast real estate news
Gold Coast suburb guide, maps

The current owners of the historic riverfront Sorrento mansion, which boasts seven bedrooms, a ballroom, indoor jacuzzi, helipad and garage that once housed matching Rolls-Royce cars for the Hickeys, are developer Cameron Davis and his wife Lynette, who bought the property for $6.6 million in 2007.

It will be auctioned by Michael Kollosche on April 18.

The palatial Sovereign Islands mansion Madison has been home to Polish couple Richard and Eva Opara since 2001 and which is described even by agent Shaun Kaddatz, of Ray White Prestige, as ‚OTT’ — over the top).

Your Say

„U G L Y!!!!”
Rach – Gold Coast

The Oparas migrated to Australia in 1980 from Poland with nothing, but their classic rags-to-riches tale saw them go on to live in one of the city’s best-known homes.

At Madison, even the visitors’ bathroom — one of more than 10 in the mansion — is the size of their old Polish apartment.

On entering the massive home, which sprawls over four blocks, visitors are greeted by a replica of Boticelli’s Birth of Venus painted on the ceiling which took seven artists more than six months of lying on their backs on scaffolding to complete.

Dr Opara also filled it with wildly extravagant features including doors from India and Morocco, chandeliers from the United Kingdom, several Italian sculptures, a lion skin and head from South Africa and his most prized possession, a Roman-style sculpture which once graced the top of the Colonial Mutual Bank in George Street, Sydney.

The epic European-inspired mansion, known as Palazzo Opara, also features a grand ballroom, grand dining room for more than 30 guests, nine bedrooms, a cinema for 10, tennis court, floating marina, gym, squash court and ’10 or 11 bathrooms’ — Dr Opara said at one point he had ‚never really counted them all’.

Dr Opara, who had told his school teacher back in Poland that he wanted to be a millionaire, went on to make his pile in Australia in the medical sector as an anaesthetist, with a bio-technology company involved in drug discovery, and through property development.

His wife is an author of children’s books and an artist who edited an interior design magazine, and has written a romantic comedy novel.

Mr Kaddatz said the couple were reluctantly selling to move overseas to take up a new business venture.

„It is a unique property and an icon on Sovereign, and we have had more than 100 groups of people inspect it in the past month alone,” he said.

„Richard bought it in 2001 with the intention of never selling it and living there the rest of his life but circumstances have changed.”

–Allan Myers: a vintage case of wine, religion and the law

by: Damon Kitney

From:The Australian April 16, 2011

–06-317 Gold Coast director pleads guilty to failing to disclose change in director interests

Wednesday 13 September 2006

Mr Richard Zbigniew Opara, of Sovereign Island on the Gold Coast, appeared in the Southport Magistrates Court on 6 September 2006 and pleaded guilty to one charge of failing to notify the Australian Stock Exchange (ASX) of a change to relevant interest in a company, following an investigation by ASIC.

The charge relates to Mr Opara’s failure to disclose his interest in shares of Australian Cancer Technology Limited (ACU), a company of which he is a director, to the ASX, within 14 days after a change in his relevant interest, as required under the Corporations Act.

On 7 May 2004, while a director of ACU, Mr Opara was appointed as a director of Willow Australia Pty Ltd (Willow). Mr Opara failed to disclose his interest in 10,000,000 shares of ACU held by Willow until 21 September 2004, four months after he was required to do so.

Mr Opara pleaded guilty to the charge and was released on a recognizance of $1,000 to be of good behaviour for a period of 12 months. No conviction was recorded.

The charge was prosecuted by the Commonwealth Director of Public Prosecutions.

Background
Under the Corporations Act, both directors and substantial shareholders are required to disclose changes to relevant interests in shares to the relevant market operator, in this case, the ASX, within 14 days after a change in those interests.

Mr Opara’s non-compliance was identified as part of ASIC’s joint campaign with the ASX, announced in October 2005, to increase awareness among listed public company directors of their obligations under the Listing Rules and the Act, and to ensure a high level of compliance (see ASIC media release 05-324: ASIC and the ASX urge directors to notify market operators of shareholdings).

Oraz wiele innych prywatnych materiałów Erica Ellisa.

30 thoughts on “Parol Opary od KBW do Goldberga cz.2

  1. fundacja pisze:

    Znam wiele z tych faktow przytoczonych powyzej i stwierdzam, ze jest to dobrze napisany artkul. /moze troche dlugi?/.
    W latach 90-siatych z Australii wycieklo grubo ponad 24 miliardy dollarow i wiekszosc z tych srodkow finansowych trafila do Polski ale na bardzo krotko. Pieniadze te byly uzyte w celu zainwestowania i jak magnes sciagniecia jeszcze wiekszych srodkow przez grupe zorganizowanych ludzi ktora tu przytacza autor. Po czym spotegowane srodki finansowe zostaly juz legalnie przelane poza granice naszego kraju pozostawiajac firmy i banki polskie w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Ten proces trwa nadal ale przybral i zmienil juz znacznie zakamuflowane formy.
    JC

  2. joedora pisze:

    Znam wiele z tych faktow przytoczonych powyzej i stwierdzam, ze jest to dobrze napisany artkul. /moze troche dlugi?/.
    W latach 90-siatych z Australii wycieklo grubo ponad 24 miliardy dollarow i wiekszosc z tych srodkow finansowych trafila do Polski ale na bardzo krotko. Pieniadze te byly uzyte w celu zainwestowania i jak magnes sciagniecia jeszcze wiekszych srodkow przez grupe zorganizowanych ludzi ktora tu przytacza autor. Po czym spotegowane srodki finansowe zostaly juz legalnie przelane poza granice naszego kraju pozostawiajac firmy i banki polskie w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Ten proces trwa nadal ale przybral i zmienil juz znacznie bardziej zakamuflowane formy.

  3. […] oraz      https://costerin.wordpress.com/2011/12/04/parol-opary-od-kbw-do-goldberga-czesc-2/   Które zostały przedrukowane na wiekszość nie tylko Polskich portali ale takze gazet i […]

  4. […] oraz      https://costerin.wordpress.com/2011/12/04/parol-opary-od-kbw-do-goldberga-czesc-2/   Które zostały przedrukowane na wiekszość nie tylko Polskich portali ale takze gazet i […]

  5. you’re in point of fact a good webmaster. The web site loading velocity is amazing. It kind of feels that you’re doing any distinctive
    trick. Moreover, The contents are masterwork. you’ve performed a excellent task on this topic!

  6. fantastic points altogether, you simply received a
    emblem new reader. What may you recommend about your post that you simply made some days ago?
    Any positive?

  7. Wow, this post is good, my sister is analyzing such things, therefore I am going
    to inform her.

  8. I was wondering if you ever considered changing the page layout of your
    blog? Its very well written; I love what youve got to say.
    But maybe you could a little more in the way of content so people could
    connect with it better. Youve got an awful lot of text for only having
    one or 2 pictures. Maybe you could space it out better?

  9. Hello to all, how is all, I think every one is getting more from this website,
    and your views are pleasant in support of new people.

  10. Pretty! This has been a really wonderful article.
    Many thanks for supplying these details.

  11. My brother recommended I may like this web site. He used to be totally right.
    This post actually made my day. You cann’t consider simply how much time I had spent for this info! Thank you!

  12. What i do not realize is in reality how you are not actually much more neatly-liked than you may be now.
    You’re so intelligent. You realize thus considerably when it comes to this subject, produced me in my view consider it from a lot of various angles. Its like women and men are not involved except it is something to do with Girl gaga! Your own stuffs great. At all times handle it up!

  13. These are really fantastic ideas in regarding blogging.
    You have touched some fastidious things here.
    Any way keep up wrinting.

  14. money skills pisze:

    I every time spent my half an hour to read this blog’s articles or reviews all the time along with a mug of coffee.

  15. I read this article completely about the
    difference of latest and previous technologies,
    it’s remarkable article.

  16. Hello there I am so glad I found your site, I really found you
    by accident, while I was browsing on Bing for something else, Regardless I am here now and would just
    like to say thanks for a tremendous post and a all round interesting blog (I also love the theme/design), I don’t have time to go through it all at the moment but I have saved it and also added in your RSS feeds, so when I have time I will be back to read more, Please do keep up the excellent job.

  17. sheet music pisze:

    I have been surfing online more than 3 hours today, yet I never
    found any interesting article like yours.
    It’s pretty worth enough for me. In my opinion, if all web owners and bloggers made good content as you did, the internet will be much more useful than ever before.

  18. This design is steller! You obviously know how to keep a reader
    amused. Between your wit and your videos, I was almost moved to start my own blog (well,
    almost…HaHa!) Great job. I really enjoyed what you had to say,
    and more than that, how you presented it. Too cool!

  19. Aw, this was a really good post. Spending some time and actual effort to create a great article… but what can
    I say… I procrastinate a lot and never manage to get nearly anything done.

  20. Thank you for the good writeup. It in fact was a amusement account it.

    Look advanced to far added agreeable from you!
    By the way, how can we communicate?

  21. Hello every one, here every one is sharing these kinds of familiarity,
    thus it’s good to read this website, and I used to pay a quick visit this web site every day.

  22. Superb, what a webpage it is! This webpage provides valuable data to us,
    keep it up.

  23. I loved as much as you will receive carried out right here.
    The sketch is tasteful, your authored subject matter stylish.
    nonetheless, you command get got an edginess over that you wish be
    delivering the following. unwell unquestionably come more formerly
    again since exactly the same nearly very often inside case you shield this hike.

  24. My pal recommended I would this way web site. He seemed to be totally perfect. That release really created our working day. You cannot take into account purely the fact that lot moment I’d used due to this info! Appreciate it!

  25. Filagra pisze:

    29 Mar 2011 Pakistan economical internet aphoteke mouzik coupons filagra were erection

  26. click here pisze:

    Pizza Hut occasionally sends our promotional discount coupon codes in the e-mail or even mail of specific customers of them. Not every person is lucky to get a coupon codes with the above.

  27. kfc deals pisze:

    I would certainly like to ask if it is fine that one can publish the cost-free discount coupons from the web in one entire color, in case if there are many others shades of ink running out? Like as an example, KFC voucher one consists red, black, and blue … can we publish that voucher in like all sky blue shade because the black, magenta, and other shades end currently?

  28. Darek pisze:

    It’s nearly impossible to find educated people in
    this particular topic, but you seem like you know what you’re talking about!
    Thanks

  29. stomatolog pisze:

    Każdy spośród nas zetknął się z tematem,
    rekomenduję zapoznanie się z punktem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

Dołącz do 299 obserwujących.

Grudzień 2011
Pon T Śr T Pt S S
« List   Sty »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
%d bloggers like this: