K.Schuller o mordercach Szmula Zygielbojma

Dodaj komentarz

Kwiecień 20, 2013 - autor: costerin

Frankfurter Allgemeine Zeitung
Konrad SCHULLER Korespondent FAZ w Wraszawie
e-mail: k.schuller@faz.de
tel. (0) 608 748 957

Dotyczy publikowania klamstw historycznych . Falszu i manipulacji jakiej dokonal pan 18.04.2013 na lamach http://www.faz.net/aktuell/politik/ausland/europa/aufstand-im-warschauer-getto-der-maulwurf-unter-dem-karussell-12154014.html

Frankfurter Allgemeine Zeitung w artykule pod tytułem ; Der Maulwurf unter dem Karussell ;

Oprócz tego ze oczernia pan bezpodstawnie Nas Polaków , podając informacje na temat szeroko zakrojonego antysemityzmu w obecnej Polsce . Oprócz tego ze szkaluje pan w swym artykule Armie Krajowa . Dokonał pan niezmiernie hańbiącej manipulacji na temat panaSzmul Mordechaj Zygielbojma , oskarżając Armie Krajowa jako winna Jego śmierci .

Cytat z pana artykułu

*
Und die Polen? Die Warschauer, die damals an der Gettomauer in die Flammen starrten? Das Bild ist uneindeutig. Es gab Denunziation und Verrat an versteckten Juden, und es gab heroische Hilfe. Es gab Solidarität, und es gab Gleichgültigkeit. Der Zwiespalt betraf alle, bis hin zu den Soldaten der polnischen Heimatarmee (AK) im Untergrund. Deren gut organisierte Einheiten überließen den kämpfenden Juden zwar ein paar Waffen und griffen während des Aufstands vereinzelt deutsche Posten an. Insgesamt aber war der Beistand des polnischen Untergrunds so halbherzig, dass Szmul Zygielbojm, der Vertreter der Juden bei der Londoner Exilregierung, sich noch während der Kämpfe aus Protest das Leben nahm.*

Tłumaczenie na język polski.

* A Polacy ? Warszawiacy , którzy wtedy przy murach Getta Warszawskiego byli wpatrzeni w płomienie ognia?
Ich obraz jest niejednoznaczny . Były denuncjacje i zdrada ukrywających się Żydów.
Była także heroiczna pomoc. Była solidarność i była obojętność.
To rozdwojenie dotyczyło wszystkich , także żołnierzy podziemnej Armii Krajowej , której dobrze uzbrojone oddziały oddały powstańcom w Gettcie zaledwie kilka sztuk broni i zaatakowały jedynie pojedyncze posterunki niemieckie.
W sumie pomoc Armi Krajowej była tak mała , bezduszna , ze Szmul Zygielbojn , przedstawiciel Żydów przy rządzie polskim w Londynie , w proteście przeciwko temu popełnił samobójstwo.
*

Panie Schuller . urodził się pan w roku 1961 w Rumuni , spędził pan wiele lat aż do wyjazdu do RFN w kraju którym reżim komunistyczny prał mózgi Ludziom rożnego typu manipulacjami bolszewickimi .
Jak to jest możliwe , ze teraz pan osobiście używa jawnej manipulacji i dokonuje zbrodni kłamstwa jako publicysta jednej z największych gazet Niemiec.

Kim był i dlaczego popełnił samobójstwo Szmul Zygielbojm .

Szmul Zygielbojm (1895-1943) – pochodził z bardzo ubogiej żydowskiej rodziny, już jako 10-latek musiał pracować w fabryce. Jako nastolatek wstąpił w szeregi żydowskiego ugrupowania socjalistyczno-demokratycznego Bund. Dał się poznać jako utalentowany działacz, co zaowocowało przyjęciem go w skład najwyższych władz partii. Był sekretarzem generalnym Sekcji Żydowskiej Centralnej Komisji Związków Zawodowych oraz redaktorem naczelnym pisma „Arbeiter Fragen”. W 1927 r. wybrany radnym Warszawy, a po przeprowadzce do Łodzi w 1936 r. – radnym tego miasta. Po agresji hitlerowskiej brał udział w obronie Warszawy na czele żydowsko-robotniczego batalionu, który utworzył. Po kapitulacji przystąpił do organizowania podziemnych struktur na bazie członków Bundu. W roku 1940 zorganizowano jego ucieczkę z Polski i przez Belgię dotarł do Londynu. Wszedł tam w skład emigracyjnej Rady Narodowej RP. Na podstawie informacji od struktur podziemnych z okupowanego kraju, nagłaśniał problem eksterminacji Żydów i apelował o wszelką możliwą pomoc u władz alianckich i międzynarodowych organizacji żydowskich. Te dramatyczne apele pozostały – w jego ocenie – bez właściwej reakcji. Po upadku powstania w getcie warszawskim, 12 maja 1943 r. w Londynie popełnił samobójstwo na znak protestu wobec obojętności na los mordowanych Żydów

Szmul Zygielbojm
List pożegnalny
[1943]

11 maja 1943
Do Pana Prezydenta RP
Władysława Raczkiewicza
Do Pana Prezesa Rady Ministrów
Generała Władysława Sikorskiego

Panie Prezydencie,
Panie Premierze,

Pozwalam sobie skierować do Panów ostatnie moje słowa, a przez Panów – do Rządu i społeczeństwa polskiego, do Rządów i narodów państw sprzymierzonych, do sumienia świata: Z ostatnich wiadomości z Kraju wynika bez żadnych wątpliwości, że Niemcy z całym bezwzględnym okrucieństwem mordują już obecnie resztki Żydów w Polsce. Za murami gett odbywa się obecnie ostatni akt niebywałej w dziejach tragedii.

Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej narodowości żydowskiej spada przede wszystkim na sprawców, ale pośrednio obciąża ona ludzkość całą, Narody i Rządy Państw Sprzymierzonych, które do dziś dnia nie zdobyły się na żaden czyn konkretny w celu ukrócenia tej zbrodni. Przez bierne przypatrywanie się temu mordowi milionów bezbronnych i zmaltretowanych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się jego współwinowajcami. Muszę też stwierdzić, że aczkolwiek Rząd Polski w bardzo dużym stopniu przyczynił się do poruszenia opinii świata, jednak nie dostatecznie, jednak nie zdobył się na nic takiego nadzwyczajnego, co by odpowiadało rozmiarom dramatu, dokonywującego się w Kraju.

Z blisko 3 i pół miliona Żydów polskich około 700 000 Żydów deportowanych do Polski z innych krajów żyło jeszcze w kwietniu tego roku, według doniesień oficjalnych kierownictwa podziemnego „Bundu”, przesłanych nam przez Delegata Rządu, około 300 000. A mord trwa nadal bez przerwy. Milczeć nie mogę i żyć nie mogę, gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce, którego reprezentantem jestem. Towarzysze moi w getcie warszawskim zginęli z bronią w ręku, w ostatnim porywie bohaterskim. Nie było mi dane zginąć tak jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich, do ich grobów masowych.

Przez śmierć swą pragnę wyrazić najgłębszy protest przeciwko bezczynności, z jaką świat się przypatruje i pozwala lud żydowski wytępić. Wiem, jak mało znaczy życie ludzkie, szczególnie dzisiaj. Ale skoro nie potrafiłem tego dokonać za życia, może śmiercią swą przyczynię się do wyrwania z obojętności tych, którzy mogą i powinni działać, by teraz jeszcze, w ostatniej bodaj chwili, uratować od niechybnej zagłady tę garstkę Żydów polskich, jaka jeszcze żyje.

Życie moje należy do narodu żydowskiego w Polsce, więc je daję. Pragnę, by ta garstka, która ostała się jeszcze z kilkumilionowego żydostwa polskiego, dożyła wraz z masami polskimi wyzwolenia, by mogła oddychać w Kraju i w świecie wolności i sprawiedliwości socjalizmu za wszystkie swe męki i cierpienia nieludzkie. A wierzę, że taka właśnie Polska powstanie i że taki właśnie świat nastąpi.

Ufam, że Pan Prezydent i Pan Premier skieruje powyższe moje słowa do wszystkich tych, dla których przeznaczone są, i że Rząd Polski natychmiast rozpocznie odpowiednią akcję na terenie dyplomatycznym i propagandowym, ażeby jednak tę resztkę żyjących jeszcze Żydów polskich uratować przed zagładą.

Żegnam wszystkich i wszystko, co mi było drogie i co kochałem.

Szmul Zygielbojm

______________________________
Źródło: Kazimierz Iranek-Osmecki, „Kto ratuje jedno życie… Polacy i Żydzi 1939-1945”, Londyn 1968, s. 213-214. Przedruk za:http://www.zydziwpolsce.edu.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: